Jaki Linux? Jak wybrać system na początek?

Reklama na Linuxiarze.pl

 

 

felieton
Jaki Linux? Jaki wybrać system na początek?
1. Jaki pulpit cz.1
2. Jaka dystrybucja cz.2

 

Największym problemem początkującego użytkownika Linuksa jest wybór właściwej wersji systemu. Nie ma w tym nic dziwnego, tak było zawsze i sam też przez to przeszedłem. Dziwi mnie natomiast fakt, że trudno znaleźć w sieci poradnik, który mógłby ułatwić pierwsze kroki. Oczywiście jest wiele opisów poszczególnych dystrybucji i ich różych wersji, poradników instalacji czy konfiguracji, ale brakuje wspólnego mianownika, wskazówki która pomoże poruszać się w tym gąszczu i znaleźć swój własny klucz do linuksowego świata.

Portal Linuxiarze.pl jest stworzony do promocji Linuksa i skierowany ku nowym użytkownikom tego systemu dlatego postaram się, w miarę swoich możliwości, zamieścić kilka podstawowych, najbardziej przydatnych informacji. Poniższe rozważania są efektem moich indywidualnych doświadczeń z kilkunastoma różnymi dystrybucjami na posiadanych przeze mnie komputerach, przedstawiam moje osobiste obserwacje oraz preferencje, które mogą być pomocne przy wyborze systemu.

 

1. Jaki pulpit?

 

Na wielu internetowych forach i portalach pojawiają się komentarze, w których początkujący użytkownicy Linuksa proszą lub wręcz wołają o pomoc, ponieważ nie potrafią sami rozwiązać napotkanych problemów. Są też wpisy krytyczne mówiące, że ten system to „bezużyteczny badziew” bo nie wszystko działa jak potrzeba. Podstawą takich pytań i opinii jest kompletna nieznajomość zasad działania systemów operacyjnych oraz niewiedza na temat własnego komputera i jego podzespołów.

Skutkiem tego jest niewłaściwy wybór dystrybucji dokonany metodą „na oko ten ładniejszy”. W rzeczywistości wybierany jest wygląd pulpitu a nie sam system. A czy wchodząc do salonu samochodowego lub autokomisu ktoś kupuje samochód mówiąc „ten różowy poproszę”?

Niestety, w przypadku Linuksa takie dokonywanie wyboru jest zjawiskiem nagminnym. Nie od dziś wiadomo, że Linux sprawuje się lepiej na starszych komputerach i może dać im drugie życie. Nie chcę wywoływać burzy ani świętej wojny, ale muszę użyć porównania z Windows bo to będzie bardziej obrazowe dla początkującego linuxiarza. Na moim laptopie z 2006 roku nie mam szansy używać Visty czy Sevena ponieważ producent nie napisał sterowników do tych systemów a więc skazał mnie na przestarzały XP. Z Linuksem jest odwrotnie.

W 2006 roku nie było linuksowych sterowników do mojego Acera, dopiero wiosną 2007 pojawiła się obsługa mojej karty dźwiękowej i WiFi. Sterowniki w Linuksie pojawiają się z kilkumiesięcznym opóźnieniem, ponieważ są pisane przez twórców systemu dopiero po ukazaniu się sprzętu na rynku. Obecnie mój stary Acer pracuje szybko, cicho, wydajnie i bezpiecznie pod kontrolą najnowszego oprogramowania i jeszcze trochę mi posłuży.

Z mojego doświadczenia wynika, że przy wyborze systemu powinniśmy zadać sobie dwa podstawowe pytania:
1. Jaki mamy sprzęt?
2. Do jakich zadań będziemy go używać?

Z pozoru błache pytania w tym przypadku mają drugie dno.
Niewłaściwy system nie spełni naszych oczekiwań i obciąży niepotrzebnie komputer, efekt nie będzie satysfakcjonujący. Odpowiedź na te pytania pomoże wybrać odpowiednie środowisko graficzne i wskaże dystrybucję i (lub) jej wersję.

Mnogość dystrybucji Linuksa umożliwia dobranie systemu „na miarę” bez konieczności kłopotliwej konfiguracji i przeszukiwania internetu w celu znalezienia potrzebnych programów. Nie zamierzam opisywać poszczególnych dystrybucji, ponieważ inni zrobili to lepiej ode mnie, ale postaram się znaleźć punkt zaczepienia.

Środowisko graficzne

Głównym elementem odpowiedzialnym za wydajność naszego systemu (a więc i komputera) jest środowisko graficzne. Sam system w trybie tekstowym obsługiwany za pomocą linii poleceń jest bardzo szybki i wydajny, nie ma
znaczenia nazwa dystrybucji. Efekt końcowy (dystrybucję właśnie) tworzy system + środowisko graficzne + preinstalowane programy + ustawienia i usługi.

Na własny użytek i potrzeby tego tekstu stworzyłem porównanie na podstawie obciążenia pamięci RAM koniecznego do działania systemu ze środowiskiem graficznym:
1. Waga ciężka – powyżej 256 MB RAM.  KDE 4, Gnome 3 (Gnome Shell, Unity).
2. Waga średnia – od 128 do 256 MB RAM. Xfce, MATE, KDE Trinity
3. Waga lekka –  do 128 MB RAM. LXDE, Enligtenment E17, menedżery okien Openbox, Fluxbox, IceWM itp.

Należy uwzględnić także „ciężar” uruchamianych aplikacji.
Kilka przykładów na podstawie środowiska Xfce:
1. Xfce bez uruchomionych aplikacji  = 130 MB, Xfce + kompozycje + połączenie sieciowe + edytor tekstu Mousepad = 190 MB
2. Firefox z jedną kartą = 95,8 MB
3. Chromium z jedną kartą = 106,9 MB
4. Opera z jedną kartą = 160 MB
5. Libre Office Writer = 21,5 MB

Jak widać, uruchomienie kilku aplikacji może wymagać więcej pamięci niż sam system.
W moim przypadku koniecznym minimum jest 512 MB RAM ponieważ obciążenie pamięci wynosi około 300 – 400 MB (środowisko + edytor tekstu + przeglądarka).
Muszę jeszcze wspomnieć o efektach graficznych, czyli kompozycjach pulpitu nazywanych też „efektami 3D”.
W Windows to się nazywa „interfejs Aero” a w Linuksie odpowiada za to menedżer okien. Sztandarowym programem do tego celu jest CompizFusion, który można uruchomić w każdym środowisku. Poszczególne środowiska mają też własne wsparcie dla efektów i animacji, które można włączyć lub wyłączyć w ustawieniach wyglądu środowiska.
W przypadku Xfce kompozycje potrzebują 30 MB RAM, Compiz zajmuje o wiele więcej pamięci. Dla mnie to zbędny bajer, ale to tylko moje zdanie.

Doszedłem do wniosku, że nie potrzebuję animowanych ikon i płonących okien, wolę większą wydajność, niższe emperatury podzespołów i dłuższą pracę baterii. Efekty 3D obciążają dodatkowo procesor i kartę graficzną a na słabszym sprzęcie spadek wydajności komputera jest wyraźnie odczuwalny.

 

linia0

 

Wnioski:
Do swobodnej pracy ze środowiskiem wagi średniej potrzebujemy 512 – 1024 MB RAM, 128 MB GPU i powyżej 1500 MGHz CPU. Przy słabszych parametrach lepiej sprawdzą się systemy wagi lekkiej, na mocniejszym sprzęcie możemy sobie pozwolić na wyższą kategorię. Można jeszcze uwzględnić różnicę wydajności komputera stacjonarnego od laptopa czy netbooka oraz wielkość wyświetlacza.

Na komputerze domowym z monitorem 19” lub większym najlepiej zaprezentuje się KDE4, na laptopie wygodniejszy będzie Gnome lub Xfce. Netbooki to osobny temat, nie używam tego sprzętu ale mam okazję obserwować ludzi męczących się z Vistą czy Sevenem wciśniętymi na malutkie ekrany i słabiutkie procesorki. Moim zdaniem do tego sprzętu i jego zastosowań najlepiej sprawdzi się LXDE lub E17. Szybkie i wydajne rozwiązanie.

Szczegółowe informacje o środowiskach można bez problemu znaleźć w internecie a ja dodam tylko kilka uwag od siebie:
 – Enligtenment E17 nie jest pełnym i samodzielnym środowiskiem, to menedżer okien który twórcy nazywają powłoką graficzną. W dystrybucjach używane jest obecnie na podbudowie LXDE, wcześniej rolę tą pełniło najczęściej Gnome 2. Wszelkie niedogodności rekompensuje fantazyjny pulpit i duża wydajność.
 – LXDE zostało stworzone w celu osiągnięcia maksymalnej wydajności przy zachowaniu przejrzystego i spójnego wyglądu. Cel został osiągnięty dzięki współpracy z menedżerem Openbox i ograniczeniu wszelkich dodatków do absolutnego minimum, nie ma tu gadżetów pulpitu ani efektów 3D, za to system wykorzystuje poniżej 100 MB RAM. LXDE doskonale spełnia rolę platformy do zadań wymagających dużej wydajności, czyli do obróbki wideo, gier i wirtualizacji.
 – MATE jest forkiem starego Gnome 2 i próbą podtrzymania go przy życiu. Działa bardzo dobrze, pojawiają się jednak konflikty bibliotek GTK2 i GTK3. Propozycja dla miłośników tematu.
 – Podobna sytuacja jest z KDE Trinity czyli forkiem dawnego KDE3. Kiedyś to było moje ulubione środowisko a teraz uważam, że ta reanimacja nie jest już dla mnie.
 – Xfce przeszło z wagi lekkiej do średniej z bardzo dobrym skutkiem i stało się faktycznym następcą Gnome2. Jest kompletnym środowiskiem z możliwością „dopicowania”. Twórcy znaleźli kompromis między wyglądem i funkcjonalnością a wydajnością i szybkością działania. W mojej ocenie to najlepszy wybór na kilkuletni komputer.
 – Gnome 3 może być używane z powłoką Gnome Shell lub „ubuntową” wtyczką Unity, wykorzystuje menedżera okien CompizFusion. Z założenia jest to projekt przyszłościowy do wykorzystania na urządzeniach przenośnych i ekranach dotykowych. Przez to zmienił się sposób obsługi pulpitu, co na standardowym sprzęcie nie każdemu pasuje. Nie wiem jak to wygląda i funkcjonuje na netbooku czy tablecie ale na starym laptopie mnie nie przekonuje, choćby z powodu wymagań sprzętowych. Do komfortowej pracy potrzebuje min. 1 GB RAM.
 – KDE4 to najlepsza propozycja na mocniejszy sprzęt, brakuje mi w tym kilku elementów starej „trójki”, ale i tak jest świetne. Do kompozycji pulpitu wykorzystuje natywny Kwin lub CompizFusion. Kilka elementów windowsowego Aero powstało pod wpływem inspiracji KDE4. Również wymaga min. 1 GB RAM i procesora powyżej 2 GHz.

 

 

Opublikowane: 07 / 09 / 2012

14 comments on “Jaki Linux? Jak wybrać system na początek?
  1. @Tomek: Prawdą jest to co napisałeś bo to Twoje doświadczenia. Mój tekst nieco się zestarzał ale w większości pozostaje aktualny. I prawdziwy. W podsumowaniu napisałem w odniesieniu do wyboru dystrybucji:
    „…dlatego konieczne jest przetestowanie co najmniej kilku z nich aby wybrać tą najbardziej odpowiadającą naszym wymaganiom i najlepiej działającą na naszym sprzęcie.”
    Znam parę osób używających Linuksa od lat bez takich sensacji jak u Ciebie. Sprawdź stan techniczny podzespołów Twojego komputera, Linux nie toleruje uszkodzonego sprzętu. Wypróbuj LMDE i Ubuntu Mate, poddaj się lub próbuj dalej, wybór należy do Ciebie. Twoje porównywanie Linuksa z Windowsem nie ma sensu. Ja mam tylko złe doświadczenia z XP i Vistą, dopiero W7 jest ok a W10 to dla mnie porażka. Są sytuacje, kiedy na sprawnym komputerze nie można mieć legalnego i bezpiecznego windowsa (brak wsparcia, aktualizacji, licencji itp.) i co wtedy? Iść do sklepu po nowy czy zainstalować Linux? Kwestia wyboru, motywacji, wiedzy i zasobności portfela. Pozdrawiam. Autor.

  2. Mi na 2GHz, 3GB ram’u wszystkie odmiany minta wcześniej czy później się wykrzaczały. Albo pulpit się zawiesi (w cinnamon-ie często ekran logowania się zacinał i ni w te nie we wte). Myślałem że może to wina aktualizacji bo Linux ma to do siebie że pakuje użytkownikom nawet aktualizacje o których wiadomo że potrafią skaszanić system…ale na plus Linux-owi zaliczyć należy to że takie skaszanione aktualizacje oznacza aby użytkownicy wiedzieli że to kaszana. Ale nie, po ponownej instalacji i aktualizowaniu tylko max 2-kami to samo. Na dodatek po jakimś tygodniu Amarok przestał się uruchamiać, odinstalowałem i zainstalowałem Amaroka ponownie i … KICHA, Amarok tak jak wcześniej uruchamiał się jedynie na ułamek sekundy. Ale że na laptopie korzystam głównie z Libre – który działał prawidłowo – machnąłem na to ręką i zainstalowałem sobie inny odtwarzacz (nie pamiętam nazwy) który po niespełna godzinie też przestał działać.
    Po nabraniu przekonania że Mint to jakaś obora chciałem zainstalować Sparky Multimedia, Niestety pomimo kilkukrotnie podejmowanych prób instalacji (wg. instrukcji podanej na linuxiarze.pl) poddałem się gdyż za każdym razem na końcu wyświetlał się komunikat o jakimś błędzie z Grub’em.
    W najbliższym czasie zobaczę jak pójdzie z Mint-em KDE.
    Podsumowując: Gdy w Linuxie jakaś apka zaczyna się sypać, to reinstalacja nic nie daje. Gdy w Viscie miałem problem z Sony Vegas-em i Gimp’em to reinstalacja programów pomogła…Plus dla Windows.
    W Viście przez 5-cio letni okres użytkowania system zawiesił się dwukrotnie…Linux potrafi zawiesić się codziennie….Plus dla Windowsa.
    Dla mnie wpisywanie magicznych zwrotów w oknie komend nie stanowi żadnego ułatwienia…kolejny minus dla Linux’a.
    Nigdy w żadnym z systemów Windows’a nie było problemów z instalacją sterowników, w Linuxie można mówić o szczęściu jeśli znajdzie się komplet pod wszystkie posiadane urządzenia….kolejny minus dla Linux’a.
    Na jakimś forum linuxowym natknąłem się na informację że nie na wszystkich konfiguracjach sprzętu (nawet fabrycznych) Linux będzie działał prawidłowo….No komment.

    • Porzuć cynamona, kde i w ogóle minta. Najstabilniejszy jest debian jessie z lxde (gorzej z aktualnymi programami i touchpadem w wersji live). Ubuntu ma skłonności do dziwnych zachowań (mint na nim bazuje), a cynamon jest ciągle rozwijany w przeciwieństwie do wymarłego LXDE.
      W linuksach im mniej się dzieje, tym mniej problemów.

  3. Ja zaczynałem od Auroxa – polskiego Linuxa. Następnie miałem Fedorę – od wersji 6, aż do 22 z małymi epizodami na openSuse, Minta oraz Arch. Obecnie mam Ubuntu. Działają mi na nim prawie wszystkie gry i programy pod Windowsa. Steam działa super, bnet gorzej. Wielki plus za ‚PlayOnLinux’ oraz ‚Wine’, które poszły mocno do przodu i ułatwiają użytkowanie tych programów, których używaliśmy na Windowsie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strefa Linuxiarzy