ŚwiatWiadomości Prasowe

AI nie rozwiąże problemu nadmiaru narzędzi w firmach. Może jednak usprawnić decyzje zespołów IT

Ostatnia aktualizacja: 19 maja 2026, 19:25

Przez lata zespoły infrastrukturalne odpowiadały na każdy nowy problem operacyjny wdrożeniem kolejnego narzędzia – do monitoringu infrastruktury, aplikacji, logów, sieci czy chmury. W efekcie liczba zaimplementowanych w przedsiębiorstwach platform rosła szybciej niż ich zdolność do efektywnego korzystania z danych, które generują. Tymczasem obecnie firmy coraz częściej zmagają się nie z brakiem informacji, lecz z ich nadmiarem i wynikającym z tego chaosem decyzyjnym.

Jak wynika z opublikowanego przez Gartnera raportu „Take Control of Your Observability Tool Sprawl”, problem narastał przez lata wraz z przejęciami firm, decentralizacją zakupów systemów IT, utrzymywaniem starszych rozwiązań oraz szybką migracją do chmury. Budowane były kolejne warstwy monitoringu bez całościowej strategii. Każde narzędzie miało rozwiązać konkretny problem, ale razem stworzyły skomplikowany i kosztowny ekosystem. Skutkiem są opóźnienia w reagowaniu na awarie i coraz większe obciążenie zespołów operacyjnych.

W praktyce administratorzy często pracują dziś na kilku niezależnych ekranach kontrolnych jednocześnie. Jeden system pokazuje stan infrastruktury, drugi analizuje wydajność aplikacji, trzeci przechowuje dzienniki zdarzeń, a kolejny odpowiada za monitorowanie bezpieczeństwa. Gdy dochodzi do incydentu, specjaliści muszą ręcznie połączyć informacje z różnych źródeł i ustalić, które sygnały są naprawdę istotne. To właśnie ten etap coraz częściej zabiera więcej czasu niż samo usunięcie awarii – mówi Jakub Andrzejewski, Business Development Manager for Poland & CIS w firmie Progress Software.

Ograniczenie liczby narzędzi nie rozwiąże wszystkiego

Naturalną reakcją wielu firm jest próba ograniczenia liczby wykorzystywanych rozwiązań. Gartner zwraca jednak uwagę, że nawet po takich działaniach przedsiębiorstwa nadal korzystają zwykle z czterech lub pięciu różnych systemów monitorujących. Wynika to z prostego powodu: jedno narzędzie rzadko jest w stanie skutecznie obsłużyć jednocześnie centra danych, środowiska chmurowe, aplikacje, sieć i bezpieczeństwo. Idea jednego systemu „do wszystkiego” najczęściej pozostaje więc tylko teorią.

Dlatego pierwszym krokiem powinna być dokładna inwentaryzacja wykorzystywanych rozwiązań. Firmy często odkrywają wtedy narzędzia kupowane przez poszczególne zespoły bez wiedzy centralnego działu IT. Szczególnie często dzieje się tak w działach odpowiedzialnych za rozwój aplikacji lub zarządzanie chmurą. Takie rozproszenie dodatkowo zwiększa koszty i utrudnia budowę spójnego środowiska.

Kolejnym etapem powinna być ocena rzeczywistej przydatności każdego rozwiązania. Jeśli dwa systemy realizują podobne funkcje związane z analizą wydajności aplikacji lub przechowywaniem dzienników zdarzeń, warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy utrzymywanie obu jest uzasadnione biznesowo. Gartner rekomenduje stopniowe porządkowanie środowiska zamiast prób przeprowadzenia wielkiej rewolucji.

Prawdziwym problemem jest przeciążenie decyzyjne

Nawet po uporządkowaniu środowiska pozostaje najważniejszy problem: człowiek nadal musi interpretować ogromną liczbę komunikatów. W firmach korzystających z nowoczesnych rozwiązań każdego dnia pojawiają się tysiące ostrzeżeń. Część dotyczy tego samego problemu, część ma niski priorytet, a część okazuje się fałszywym alarmem. Bez odpowiedniego filtrowania zespoły operacyjne tracą czas na analizowanie informacji, które nie wymagają reagowania.

Coraz większą rolę zaczynają więc odgrywać systemy analizujące zdarzenia z wielu źródeł oraz automatycznie łączące powiązane komunikaty. Takie rozwiązania potrafią eliminować duplikaty i wskazywać operatorom te problemy, które naprawdę wymagają działania. Zamiast analizować kilkadziesiąt alertów, administrator otrzymuje jedną informację pokazującą rzeczywistą przyczynę problemu, co znacząco skraca czas reakcji.

Firmy nie potrzebują obecnie kolejnych narzędzi ani ekranów pełnych danych. Największym wyzwaniem jest skrócenie drogi od sygnału o problemie do konkretnej decyzji i działania. Sztuczna inteligencja ma sens tylko wtedy, gdy upraszcza ten proces, zamiast dodawać kolejną warstwę złożoności – wskazuje ekspert Progress Software.

Sztuczna inteligencja może być szczególnie przydatna wtedy, gdy nie tylko wykrywa nieprawidłowości, ale także wskazuje najbardziej prawdopodobną przyczynę awarii oraz sugeruje działania naprawcze. W takim modelu rozwiązania techniczne wspierają specjalistów, zamiast zastępować ich pracę. To właśnie taki kierunek automatyzacji może realnie poprawić efektywność działów IT.

Nowe wyzwania: bezpieczeństwo, dane i sztuczna inteligencja

Gartner zwraca również uwagę na konieczność uporządkowania danych zapisanych w dziennikach systemowych. W wielu firmach informacje te są przechowywane w różnych miejscach, co utrudnia analizę problemów i podnosi koszty. Coraz popularniejsze stają się rozwiązania pozwalające centralnie zbierać, filtrować i kierować dane do odpowiednich systemów. Dzięki temu przedsiębiorstwa mogą ograniczyć ilość zbędnych informacji i szybciej odnajdywać istotne dane.

Coraz silniej przenikają się także obszary utrzymania infrastruktury i cyberbezpieczeństwa. Dane wykorzystywane do diagnozowania awarii mogą jednocześnie pomagać w wykrywaniu podatności i ataków. Gartner przypomina, że podczas kryzysów związanych z lukami bezpieczeństwa firmy posiadające lepiej zintegrowane systemy szybciej identyfikowały zagrożenia i ograniczały ryzyko.

Nowym wyzwaniem staje się również monitorowanie systemów opartych na generatywnej sztucznej inteligencji. Tradycyjne narzędzia nie są przygotowane do wykrywania takich problemów jak generowanie fałszywych odpowiedzi, podatność na manipulowanie zapytaniami użytkowników czy nadmierne zużycie zasobów obliczeniowych. Dlatego rekomendowane jest, aby firmy rozwijały te możliwości w ramach posiadanych systemów, zamiast tworzyć kolejne technologiczne silosy – radzi Jakub Andrzejewski.

W coraz bardziej złożonym środowisku informatycznym przewagę zyskają nie firmy posiadające największą liczbę narzędzi, lecz te, które potrafią szybciej podejmować właściwe decyzje. Nadmiar rozwiązań jest obecnie jedynie objawem znacznie głębszego problemu, jakim jest rosnąca liczba decyzji, które człowiek musi podejmować pod presją czasu.

O firmie Progress Software

Progress Software umożliwia przedsiębiorstwom osiąganie przełomowych rezultatów w warunkach dynamicznych zmian. Oprogramowanie tworzone przez Progress umożliwia tworzenie, wdrażanie i obsługę aplikacji bazujących na odpowiedzialnym wykorzystaniu AI oraz budowanie spersonalizowanych, nowoczesnych cyfrowych usług w sposób szybki i efektywny.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Accessibility Toolbar