OpenIndiana – instalacja i pierwsze wrażenia

Reklama na Linuxiarze.pl

 

OpenIndiana to otwartoźródłowy system operacyjny z rodziny UNIX, powstały na bazie nierozwijanego już OpenSolaris.
OpenIndiana jest częścią Illumos Fundation, do której należy również uniksowy system operacyjny Illumos.
System dostarcza otwartoźródłową alternatywę dla Solaris 11 oraz Solaris 11 Express wraz z otwartym modelem rozwoju i pełną partycypacją społeczności w projekt.

Głównym celem przeprowadzenia tej instalacji jest sprawdzenie: działania systemu, instalatora, menadżera pakietów oraz dostępności oprogramowania. Jednym z ważniejszych pytań jest czy OpenIndiana nadaje się tylko na maszynę serwerową, czy można go polecić na domowy desktop lub laptop.

OpenIndiana można zainstalować na dysku twardym używając pełnego obrazu ISO lub USB, jak również minimalnego. Obraz „pełny” działa w trybie live z preinstalowanym środowiskiem graficznym MATE, a obraz minimalny w trybie tekstowym.

Do celów tego wpisu użyłem wersji graficznej z MATE, którą zainstalowałem w maszynie wirtualnej VirtualBox.

1. Po nagraniu obrazu IMG na nośniku USB lub obrazu ISO na czystej płycie DVD, uruchom system live.

Opcje bootowania

2. W trakcie ładowania systemu masz możliwość wyboru układu klawiatury (polski: 32).

Układ klawiatury

3. Oraz lokalizację językową (polska: 17).

Lokalizacja

4. System live powinien uruchomić się automatycznie.
Dostępne są dwie opcje instalacji: graficzna oraz tekstowa; ja użyłem opcji graficznej.

OpenIndiana Live

Instalator graficzny

5. Instalator pozwala na użycie całego dysku lub tylko wybranej partycji.

Partycjonowanie

6. W kolejnym kroku możesz wybrać swoją strefę czasową oraz ustawić datę i czas.

Strefa czasowa

7. Wybierz domyślny język dla instalowanego systemu.

Lokalizacja systemu

8. Teraz musisz skonfigurować przyszłego użytkownika systemu, ustalić jego hasło, hasło administratora systemu oraz podać nazwę hosta, po której twoja maszyna będzie identyfikowana w sieci.

Użytkownik

9. Jeśli wszystkie ustawienia są zgodne z danymi, które wybrałeś, możesz zacząć instalację systemu OpenIndiana, klikając przycisk „Install”.

Podsumowanie

Instalacja systemu OpenIndiana

10. Czas na wykonanie instalacji na trzyrdzeniowej maszynie wirtualnej wyniósł około pół godziny. Jeśli wszystko odbyło się bez problemów, wciśnij przycik „Reboot”, wyjmij nośnik live DVD/USB z napędu/portu i uruchom system z dysku twardego.

Zakończenie instalacji

Pierwsze uruchomienie
System uruchomił się z dysku twardego bez najmniejszych problemów. Pierwsze uruchomienie trwało trochę dłużej niż przewidywałem, gdyż jestem przyzwyczajony tylko do użytkowania systemów z rodziny Linux. Tym nie mniej, wszystko odbyło się prawidłowo, system załadował menadżera logowania, który uruchomił pulpit MATE.

Pierwszą rzeczą, jaką sprawdziłem były osiągi systemu z domyślnym pulpitem:
– użycie procesora – około 15 % z 2.4 GHz
– użycie pamięci RAM – 460 MB.

Menadżer pakietów.
Najważniejszym narzędziem w każdym systemie operacyjnym jest dla mnie menadżer pakietów i to właśnie on poszedł na pierwszy ogień do przetestowania.
OpenIndiana używa menadżera pakietów o nazwie ‚pkg’. Działa on w trybie tekstowym i jest prosty w użyciu, jednaże w pełni funkcjonalny.

Jeśli używasz lub używałeś tekstowego menadżera pakietów z dystrybucji Linux lub BSD lub choć trochę znasz język angielski, to oferowane opcje nie sprawią ci problemów, np.: refresh, install, uninstall, update, list, info, search, fix.
Pełną informację o ‚pkg’ uzyskasz poleceniem:
man pkg

Aktualizacja
Aktualizację systemu wykonałem poleceniami:
pkg refresh
pkg update

Aktualizacja pakietów wymagała ponownego uruchomienia systemu, o czym zostałem poinformowany po zakończeniu procesu aktualizacji.

Aktualizacja pakietów

Instalacja pakietów
Zainstalowałem przykładowy pakiet z domyślnych repozytoriów, wyszukując go po nazwie, a następnie instalując.
pkg search rtorrent
pkg install rtorrent

Instalacja pakietu

Na tym skończyła się moja przygoda z OpenIndiana, z przyczyn od mnie niezależnych, które przedstawiłem w podsumowaniu.

Podsumowanie
Instalacja systemu w maszynie wirtualnej przebiegła całkowicie bezproblemowo. Trudno mi powiedzieć, jak zachowa się podczas instalacji na fizycznym dysku i jak zachowa się instalowany bootloader – nie miałem wolnej partycji, aby to sprawdzić.

Użycie 460 MB pamięci RAM w systemie 64 bitowym i w miarę lekkim środowisku graficznym MATE uważam za trochę… duże.

Mocną stroną systemu jest menadżer pakietów – działa szybko i bezproblemowo, umożliwia wykonanie dowolnych operacji na pakietach.
Aby zwiększyć liczbę pakietów, można dodać zawnętrzne repozytoria, np. SmartOS.

Liczba dostępnych pakietów nie jest powalająca. Prawdę mówiąc, nie znalazłem, poza domyślnie zainstalowanymi z MATE, innych pakietów użytkowych dla użytkownika domowego desktopa/laptopa. Biorąc powyższe pod uwagę, osobiście uważam, iż system OpenIndiana jest w pełni funkcjonalny, prawdopodobnie doskonale spełni swoją rolę na maszynie serwerowej, lecz nie nadaje się na domowy komputer.

To właśnie dostępność oprogramowania sprawia, iż użytkownik zwróci uwagę na system operacyjny, który pozwoli mu na wykonanie pracy do tego przeznaczonej. Istnieje oczywiście możliwość instalacji pakietów ze źródeł, lecz kto chce spędzać czas na ich kompilacji, skoro dowolna dystrybucja Linux oferuje wszytko gotowe do użycia. Każdy chyba przyzna mi rację, iż komputer i system operacyjny służą do pracy na nim, a nie z nim.

Poza mankamentami, które wymieniłem, uważam OpenIndiana za udany produkt społeczności open-source i polecam osobiste przetestowanie go.

 

Opublikowane: 08 / 05 / 2017

One comment on “OpenIndiana – instalacja i pierwsze wrażenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strefa Linuxiarzy


Wolna strefa


linia

linia