Witaj na Forum Linuxiarzy
Zanim zalogujesz się, by pisać na naszym forum zapoznaj się z kilkoma zasadami savoir-vivre'u w wątku Administracja-> Przywitaj się. Wątki z problemami zamieszczone w dziale "Przywitaj się" będą usuwane.

Autor Wątek: Antywirus, zainfekowane pliki z win10  (Przeczytany 582 razy)

Offline Moveruch

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 8
Antywirus, zainfekowane pliki z win10
« dnia: Wrzesień 06, 2019, 01:47:47 pm »
Hey! Człowieczki!
Ogólnie dobrze mi się żyje z linux, tylko jeszcze nawyki z Windowsa zostały...

Z sytuacją zgłaszam się do was taką. Na laptopie brata z WIN10 są wirusy, albo jakiś inny syf, który sprawia, że chodzi jak czołg. Chcę tam zrobić armagedon i przywrócić ustawienia startowe, jednak jest kilka plików, które wypada uratować: dokumenty i zdjęcia.
Można, bezpiecznie przerzucić do mojego ubuntu te pliki i je przeskanować w jakiś sposób?
Proszę o radę, bo nadal zielony w linux.
*dyg*

Offline ciubaka

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 275
Odp: Antywirus, zainfekowane pliki z win10
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 06, 2019, 02:08:22 pm »
Dokumenty i zdjęcia nie powinny być zainfekowane.
Przewal je do oddzielnego folderu, najlepiej na oddzielnym nośniku usb i przeskanuj antywirusem pod windą.
Potem możesz sobie to przełożyć gdzie chcesz i tam przeskanować ponownie czym chcesz.

Offline robson75

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1182
  • Nie ufaj nikomu w sieci, nawet mi.
Odp: Antywirus, zainfekowane pliki z win10
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 06, 2019, 03:46:57 pm »
Najpopularniejszy antywirus na linuxa to clamtk.
Arch Linux Xfce+compiz - 64Bit Linux User #621110

Offline pavbaranov

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1471
Odp: Antywirus, zainfekowane pliki z win10
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 06, 2019, 05:51:11 pm »
clamav, a nie clamtk. Wpierw przeskanowałbym system.

Offline robson75

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1182
  • Nie ufaj nikomu w sieci, nawet mi.
Odp: Antywirus, zainfekowane pliki z win10
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 06, 2019, 06:11:21 pm »
clamav, a nie clamtk.
Clamtk jest "nakładką" na clamav.
Arch Linux Xfce+compiz - 64Bit Linux User #621110

Offline TataPingu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1388
Odp: Antywirus, zainfekowane pliki z win10
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 06, 2019, 09:33:06 pm »
Można, bezpiecznie przerzucić do mojego ubuntu te pliki i je przeskanować w jakiś sposób?

Można, nie musisz mieć żadnych obaw...

- tak, jak już Koledzy podpowiedzieli, w pierwszym rzędzie zainstaluj sobie antywira na Ubuntu (clamtk, jako nakładka, ale defacto sam program to clamav i zostanie automatycznie zainstalowany, gdy będziesz instalować clamtk)

- rozumiem, że Ubuntu "siedzi" na formacie co najmniej EXT4, więc bez obaw możesz przenieść wszystkie "podejrzane" pliki z windy pod Ubuntu. Jedyne, co powinieneś zrobić, to tak, jak radzi Kol. Ciubaka, stworzyć ekstra folder do przenoszonych plików...
Tak na marginesie, mogą to być nawet programy EXE, jedynie nie powinieneś ich startować z Wine (jeśli masz ją w użyciu na Ubuntu)...

- wystarować clamtk i po prostu przeskanować feralny folder...

Gotowe...
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 06, 2019, 09:36:39 pm wysłana przez TataPingu »

Offline PomPom

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1516
  • witam na moim kanale jutub
Odp: Antywirus, zainfekowane pliki z win10
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 07, 2019, 09:06:04 am »
Uwaga, powiem brzydkie rzeczy na forum linuksowym.

Z tym działaniem jak czołg może być kwestia tego, że Win10 lubi trochę robić w tle i obciążać dysk. Warto powyłączać aktualizacje aplikacji w Store, bo i tak pewnie z nich nie korzystasz, a to często obciąża dysk. HDD w typowych lapkach konsumenckich jest po prostu do kitu, bo od lat standardem w sumie jest już SSD. Moja rodzina ma laptopa HP z takim dyskiem i Win10 działał jakby nie chciał. Niestety dysk "tysionc" nadal kusi ludzi, a producenci mają gdzieś jak to działa.
Wywal też antywirusa typu avast free czy inne takie. Defender daje sobie bardzo dobrze radę. Też warto aktualizować system regularnie i tylko z większymi aktualizacjami (Windows Update podpowie, które to) chwilę odczekać. No i ten... pirackich rzeczy warto unikać. Już same strony są pełne syfu, a co dopiero soft, który się pobiera.
Wiem, że piszesz z czym innym, ale warto unikać podobnych sytuacji w przyszłości.
Zmieniłem dwie rzeczy w systemie - zapraszam do testowania mojej nowej dystrybucji!
Widzę, że masz problem - wgraj tę dystrybucję, z której ja korzystam!

Offline ciubaka

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 275
Odp: Antywirus, zainfekowane pliki z win10
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 07, 2019, 09:04:21 pm »
PomPom, z całym szacunkiem, dysk "tysionc" pod w10 na hepeku działa u mnie bez zarzutu, z defenderem. Z avastem też miałem do czynienia kiedyś i też było dobrze. To nie portal windowy, nie będę mówił o czyszczeniu i defragmentacji dysku. O piratach wyjaśniłeś Ty. Po prostu najlepiej dane wrażliwe do przeniesienia na ubuntu przeskanować pod windą i przenieść. Potem można poprawić antywirusem na linuxa. Ale na dokumentach i zdjęciach i tak tam nic nie będzie. Finito.

Offline Moveruch

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 8
Odp: Antywirus, zainfekowane pliki z win10
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 08, 2019, 01:58:26 pm »
Wow!
Dwie komendy w terminalu i antywirus na kompie. Jak instalacja linuksa było równe z odkryciem nowego kontynentu przez Kolumba, tak instalacja to takie pfff "zamiast męczyć ludzi na forum, można było to samodzielnie znaleźć". Trochę mi zielono, ale udało mi się odkryć terminal. xD Dzięki za cierpliwość dla newbla jak ja. :D

*dyg*

Na win10 był nieaktualizowany firefox z milionem kijowych wtyczek i zas... zalany dodatkowymi reklamami. Avast się nie uruchamiał, co mnie rozczarowało. Co się stało? Zgaduję, że oglądanie filmów za darmo, plus akceptowanie wszystkiego jak leci. Lapek podobno miał kilka twardych resetów, jak brat chciał skorzystać a odpalała się aktualizacja i nie mógł nic zrobić. Nie czekał, więc dostał ode mnie opiernicz by tego nie robić na przyszłość.  Po przeinstalowaniu zostały zrobione wszystkie aktualizacje i część rzeczy robionych w tle, a niepotrzebnych, zostały wyłączone. Avast mnie rozczarował, Defenderowi nie ufam. McAffe na subskrypcji robi teraz za obrońcę urządzenia.