Witaj na Forum Linuxiarzy
Zanim zalogujesz się, by pisać na naszym forum zapoznaj się z kilkoma zasadami savoir-vivre'u w wątku Administracja-> Przywitaj się. Wątki z problemami zamieszczone w dziale "Przywitaj się" będą usuwane.

Autor Wątek: "orzelbialy"  (Przeczytany 1320 razy)

Offline MSki

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 379
"orzelbialy"
« dnia: Marzec 11, 2019, 06:59:50 am »
Pod tym dość zagadkowym tytułem tematu kryje się irytująca i "spędzająca sen z powiek" treść pochodząca z dwóch newsów.
Pierwszy art traktuje o wykorzystywaniu geolokalizacji przez firmy marketingowe;
https://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/eksperci-dzieki-danym-z-geolokalizacji-sieci-handlowe-moga,2605122,4199
Drugi art jest już dużo poważniejszy w swoim przekazie, gdyż traktuje o tym, którzy operatorzy sieci funkcjonujący na polskim rynku są podatni na działanie szpiegującego oprogramowania izraelskiej firmy NSO Group o nazwie "Pegasus";
https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/zaawansowany-system-podsluchowy-wykryty-na-telefonach-w-polskich-sieciach/

Offline TataPingu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1173
Odp: "orzelbialy"
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 11, 2019, 09:44:01 am »
No cóż, Szanowny Kolego, już gdzieś tam wspominałem, iż, niezależnie od rozwoju techniki, a w tym przypadku, techniki IT i IoT, sam "Internet" nie został "udostępniony" Ludzkości bez kozery, by im "uczynić dobrze"...
- to nic innego, jak tylko konsekwentna kontrola i zniewalanie prekariatu za pomocą techniki.

Co jedyne, to można się przed tym w jakimś stopniu "bronić", ale na dłuższą skalę nie mamy jakichkolwiek szans...
- zauważ np. "planową" implikację w sprzętach wniczym nieprzydatnego UEFI, firmware, funkcjonowania sprzętu uwarunkowanego tym, że musi być online, itd.
Już abstrachuję od takich ogólnych rzeczy, które jeszcze 20 lat temu były nie do pomyślenia, ba, były wręcz obwarowane odpowiednimi przepisami i paragrafami !
- np. przepisy o "tajemnicy korespondencji", nosz k..wa, kto teraz zabezpiecza Twoją elektroniczną korespondencję przed inwiligacją !?
Jak to się ma np. do wprowadzonych niedawno "przepisów o 6-miesięcznym przechowywaniu danych" przez internetowych dostawców ?
- nawet w ciężkich latach stalinizmu nikt nie miał prawa (i z małymi wyjątkami, np. podejrzenie o szpiegostwo, rzeczywiście tego nie czyniono) do 6-miesięcznego przetrzymywania Twojej korespondencji (w praktyce, zakopertowanych Twoich i do Ciebie listów) !
Najpierw tworzy się zagrożenie (wpuszcza kilka mln "uchodźców" do EU), "pozwala" na kilka incydentów, a krótko potem tworzy się przepis o "zagrożeniu terrorystycznym"...
- no i wszystko OK, prekariat "połyka" to nawet "bez popicia"...

Ale co się dziwić, gdy, oczywiście, z małymi wyjątkami, ale młodzi, większość swojego aktywnego życia (czasu) traci (tak TRACI, bo to nie jest nic konstruktywnego, podobnie, jak siedzenie i gapienie się godzinami na powtarzane "filmy", czy "brazylijskie" tasiemce serialowe) na wymianie nic nie znaczących "jęknięć i stęknięć" na facebucu, czy innych podobnych mediach "społecznościowych" ("ach cudna fotka", "pięknie wyglądasz", "fajną kupkę zrobiło Twoje maleństwo", różne (pseudo)dyskusje, które ani nikogo nie interesują, ani nikt, oprócz samych "dyskutantów", czytać ich nie będzie, ani niczego w życie społeczne nie wnoszą).
A najgorsze w tym wszystkim jest to, że większość z w/w "delikwentów" po takiej "aktywności w sieci" przekonana jest, że "odwaliła kawał świetnej roboty", bo "przecież robiła to publicznie"...

Dużo by mówić, ale chyba nie ma sensu, bo tych, którzy to "rozumieją", to znakomita mniejszość, a pozostali akceptują ten "stan rzeczy" (zorientują się dopiero, gdy zauważą, że większość życia przeleciała im na bezproduktywnym ślęczeniu przed ukranem/ekranikiem LEDu) i na koniec będzie podobnie, jak w ciekawostce o której niedawno czytałem (czy słyszałem, nie pamiętam), gdzieś w USA, ktoś tam miał tysiące "przyjaciół" na facebucu i gdy mu się zmarło, to na pogrzebie było 3 (TRZECH!) !
- rodzice i brat...

Wracając do meritum, w ten to sposób, za pomocą techniki, "przywódcy tego Swiata" JUż osiągnęli stan o którym poprzednicy tylko "marzyli" od tysięcy lat rozwoju Ludzkości, więc nie ma się co łudzić....
- w następnych latach będzie tylko gorzej, wszystko rozwijać się będzie w kierunku coraz większego uzależnienia prekariatu od "przywódców"...

My, Kolego, należymy jeszcze do pokolenia, któremu znane są REALNE społeczne kontakty, wiemy, że "w masie jest siła", ale nowe pokolenie, szczególnie tzw. "zachodnie" zatraciło już tę "umiejętność". Ich "czujność" została totalnie "uśpiona" wirtualnym Swiatem...
- szkoda, w latach mojego dojrzewania, t.j. w latach 70-ych ub.w. miałem zupełnie inne wyobrażenia o przyszłym Swiecie, nigdy by mi nie przyszło do głowy, że stanę się na powrót "feudalnym poddanym", a wręcz "niewolnikiem do płacenia".
Z tą tylko różnicą w stosunku do dawnych "niewolników", że kiedyś "byt i opierunek" zabezpieczał niewolnikowi jego "pan", a teraz, nie dość, że muszę wypracowywać działkę dla "pana", to o mój byt muszę sam się starać...

Ps.
Powinno się chyba tutaj nadmienić o jednej, budującej rzeczy (na uwadze mam polską młodzież)...
- próba wprowadzenia ACTA i jej blokadę przez , najczęściej młodych
To świadczy o tym, że z nowymi pokoleniami Polaków nie jest jeszcze tak źle, jak z "zachodnimi"...
- tylko, jak długo?
« Ostatnia zmiana: Marzec 11, 2019, 01:04:11 pm wysłana przez TataPingu »

Offline hobbysta

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 147
Odp: "orzelbialy"
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 11, 2019, 12:18:41 pm »
To nieporozumienie i straszenie dzieci - szukanie sensacji. Najpierw trzeba uzmyslowic sobie, ze internet to smietnik. To gora smieci. Znalezienie czegos wartosciowego graniczy z cudem Natomiast jest aspekt psychologiczny - element zastraszania uzytkownikow - rzekomym 'podsluchem' - co tylko nabija kase providerom VPN. Jesli chodzi o emaile to rozwiazanie jest proste i znane od dawna - nalezy je szyfrowac - ale tez trzeba uwazac - jesli wyslemy zaszyfrowany e-mail np. do Turcji - to mozemy odbiorcy narobic sporych klopotow. Ogolnie - aby cos znalezc trzeba wiedziec gdzie szukac. Zreszta okarzenia Rosji o wplyw na wynik ostatnich wyborow w USA - jest to potezna afera - pokazuja jakie metody stosowac - badania preferencji, profile psychologiczne, metody oddzialywania na opinie - do tego nie trzeba podsluchow - wystarcza sledzic fora, kanaly IRC, sieci spolecznosciowe, itd.  Stad taka masa falszywych wrzut. NIe ma sensu podsluchiwac gospodynie domowa - natomiast ta sama gospodyni staje sie wazna w roznego rodzaju aktywnsci ogolnospolecznej. Zreszta wystarczy przypomniec oskarzenia w kierunku Kaspersky - w USA zablokowano mozliwosc stosowania tej aplikacji bodajze w urzedach.

Offline MSki

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 379
Odp: "orzelbialy"
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 11, 2019, 02:13:05 pm »
Nie jest to żadne "nieporozumienie, straszenie dzieci" a tym bardziej "szukanie sensacji".
Cały art dostępny pod poniższym linkiem. Zaufanastronatrzecia zamieściła jedynie polski wątek, choć można na tej stronie znaleźć wspomniany link.
https://citizenlab.ca/2018/09/hide-and-seek-tracking-nso-groups-pegasus-spyware-to-operations-in-45-countries/

Offline hobbysta

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 147
Odp: "orzelbialy"
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 11, 2019, 03:14:34 pm »
Nie trzeba zadnych podsluchow - wystarczy administratora wciagnac na liste plac odpowiednich sluzb. Stare i sprawdzone metody sa najlepsze. NIe istnieja 'zaufane artykuly' - bo przepraszam jak zamierzasz sprawdzic wiarygodnosc autora? Albo strony ? To co robisz to budowanie 'wiarygodnosci' - jesli ja przyjme twoja opinie i przekaze - a potem dalej i dalej - to strona stanie sie 'mur beton' - wiarygodna - co moze byc zwykla manipulacja - a strona moze sie okazac totalna lipa. Plotka to plotka - klopot w tym, ze trudno w internecie odroznic plotki od informacji. Jak nie wierzysz to zapoznaj sie ze wspolczesna historia Polski - zobaczysz ile 'wiarygodnych'  osob okazaly wspolpracownikami sluzb. To tylko przyklad oczywiscie. Reasumujac - najlepiej bys zrobil nie uczestniczac w przekazywaniu tej 'sensacji' - dalej. Ludzie zajmujacy sie  bezpieczenstwem sami sobie poradza. A naiwniakow w sieci sa miliony. 

Offline TataPingu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1173
Odp: "orzelbialy"
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 11, 2019, 03:37:31 pm »
Ludzie zajmujacy sie  bezpieczenstwem sami sobie poradza.

Albo i nie...
- śmiać mi się chce, gdy obserwuję, gdy co nóż wpadają w sidła własnej głupoty i nieprzewidywalności...

Przykład z naszej rzeczywistości:
- przepychanie z premedytacją OSa dla mas, nafaszerowanego dziurami tylko po to, by móc łatwiej inwiligować te masy...
- konstruowanie hardware w taki sposób, by ułatwić sobie "dojście" z zewnątrz do sprzętów...

A potem WIELKI LAMENT, gdy ktoś postronny wykorzysta te "ułatwienia" do własnych celów (hakerzy)....
- właściwie, to OD ZAWSZE KIJ MIAŁ DWA KOńCE !

Offline MSki

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 379
Odp: "orzelbialy"
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 11, 2019, 04:10:36 pm »
@hobbysta - jeśli wątpisz w wiarygodność firmy Citizen Lab to poczytaj;
https://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=en&u=https://en.wikipedia.org/wiki/Citizen_Lab&prev=search

Offline hobbysta

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 147
Odp: "orzelbialy"
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 11, 2019, 08:04:24 pm »
Bledne kolo - inna osoba byc jeszcze mnie wiarygodna ma potwierdzac wiarygodnosc innej osoby. Apropos zagrozen dobry przyklad rzeczywistego zagrozenia to siec elekto-energetyczna - ktora obecnie rowniez pelni funkcje sieci informatycznej. Czy ktorakolwiek z firm zajmujacych sie dystrybucja zwraca na to uwage? Teoretycznie moglbys stworzyc wlasnego VPN wykorzystujac ta wlasnie siec energetyczna. Zasadniczo przeplyw danych moglby byc rejestrowany na poziomie zaklocen w przeplywie energii - jasne byc moze przyszedl by ktos do kontroli aby upewnic sie czy na lewo nie ciagniesz energii - ale to wszystko. 

Offline MSki

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 379
Odp: "orzelbialy"
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 12, 2019, 06:15:06 am »
A przypadkiem nie zapomniałeś o "polu zbiorowej świadomości" i możliwości przeniknięciu do tego pola ?
Przecież nawet bez technicznego wyposażenia wiedziałbyś co kto myśli i robi :)
Ale takie fantazjowanie pozostawmy już fantastom, a fake newsy gazetom, które starają się zakrzywić polską rzeczywistość.

Offline TataPingu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1173
Odp: "orzelbialy"
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 12, 2019, 08:32:35 am »
Teoretycznie moglbys stworzyc wlasnego VPN wykorzystujac ta wlasnie siec energetyczna. Zasadniczo przeplyw danych moglby byc rejestrowany na poziomie zaklocen w przeplywie energii

Och, widzę, że Kolega to raczej "nie techniczny"...
- a jak rozwiązać "przepływ" tunelu VPN przez transformatorowe stacje ?

Offline hobbysta

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 147
Odp: "orzelbialy"
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 12, 2019, 03:09:33 pm »
To prawda jestem nie techniczny - ale w jaki sposob licznik poboru mocy na biezace moze przekazywac dane o wilekosci poboru.  Chodzi mi o spsob komunikacji. Siec GSM? Kiedys istnialo cos co nazywalo sie komputery analogowe - moze to jest metoda -  system analogowo-cyfrowy. Powiem tak jesli  wiadomo gdzie i co  szukac  - to mozna znalezc. Tak dlugo jak nie wiemy jakiego typu dane sa przechowywane w pliku  - tak dlugo jest  to jedynie bezsensowny ciag 0-1. Nauka nie stoi w miejscu. Mozna wyobrazic sobie roznego rodzaju skomplikowane zjawiska, ktore moga miec miejsce wewnatrz przewodu Istota przekazu danych to jest ruch zaburzenia. Jesli cos dzieje sie na jednym koncu przewodu - prawo fizyczne jest takie, ze to cos zacznie przemieszczac sie wzdluz przewodu - to mamy najprostsze medium do przesylu danych. Jasne, energetyk nie interesuje sie czyms takim: dla niego wazny jest 1000 Mgh. Na przyklad urzadzenie o skokowych zmianach pobou mocy. - chodzi  duze zmiany ale w krotkim czasie. Taki najprostszy rezonator. Byc moze musza byc duze a byc moze jedynie wystarczy aby stosunek zmiana poboru/czas byl odpowiednio duzy. Np. milion razy na sekunde. 

Offline MSki

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 379
Odp: "orzelbialy"
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 12, 2019, 04:44:10 pm »
Napiszę tak, może nawet trochę filozoficznie - Porządek, to uporządkowany stan Chaosu.
Nie mnie oceniać, ale w Twoim wpisie dominuje raczej chaos, gdyż, albo piszesz używając translatora, lub piszesz, aby tylko coś napisać.
Bo co mają wspólnego z tematem zagadnienia związane z energetyką, lub sczytywaniem poboru energii elektrycznej z liczników ?

Offline TataPingu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1173
Odp: "orzelbialy"
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 13, 2019, 08:19:58 am »
Bo co mają wspólnego z tematem zagadnienia związane z energetyką, lub sczytywaniem poboru energii elektrycznej z liczników ?

Oczywiście, nie wypowiadam się za kogoś, ale prawdopodobnie Kolega @hobbysta w ten sposób próbuje odpowiedzieć na moją uwagę-pytanie dotyczące przekazu tunelu VPN poprzez stacje transformatorowe...
- to tylko czyste teoretyzowanie, bo w praktyce (biorąc pod uwagę istniejące instalacje) to niemożliwe!

A to z bardzo prozaicznego powodu...
- "przewód" (o którym rozważa nasz Kolega) KOńCZY SIę NA TRANSFORMATORZE...!

Ale tam, nie będziemy tutaj dyskutować o podstawach elektrotechniki, odsyłam do informacji o budowie transformatora...
« Ostatnia zmiana: Marzec 13, 2019, 10:37:54 am wysłana przez TataPingu »

Offline MSki

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 379
Odp: "orzelbialy"
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 13, 2019, 09:18:22 am »
Ależ jest to możliwe, choć nie wiem jak wówczas ma się sprawa z VPN-em. Przecież budowane są osiedlowe sieci, w których łączem jest sieć (230V), są urządzenia umożliwiające taki przesył i odbiór sygnału, ale ich zakres działania ograniczony jest właśnie przez transformator SN (średniego napięcia).
Ale tak budowane sieci i tak wymagają routera do łączności bezprzewodowo/przewodowej z "resztą świata".
Sytuacja adekwatna jak przy dostarczaniu telewizji kablowej i internetu do mieszkań/odbiorców, a w takim przypadku cała łączność i tak przechodzi przez wzmacniacze sygnału, do których dostęp na tylko serwis operatora. To tak w skrócie.
A jak powyżej wspomniałem, ten wątek (przesyłu i odbioru danych) w żaden sposób nie przystaje do tytułu tematu.

Offline hobbysta

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 147
Odp: "orzelbialy"
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 13, 2019, 10:42:40 am »
Bo co mają wspólnego z tematem zagadnienia związane z energetyką, lub sczytywaniem poboru energii elektrycznej z liczników ?
Bardzo duzo - wskazalem wlasnie mozliwosc obejscia jakiegolwiek systemu bezpeczenstwa informatycznego - kazde panstwo obecnie usiluje sprawowac kontrole przynajmniej czesciowa nad obiegiem informacji - powody sa mniej lub bardziej oczywiste - ale jak tu kiedys @TataPingu wspomnial: w internecie zawsze zotaje slad. Zatem mozliwosc pelnej anonimowosci - jest absolutnie bezcenna. Komunikacja to organizacja - a organizacja o ktorej nawet nie mozna stwierdzic czy istnieje - ze wzgladu na ukryte srodki komunikcji - staje sie niejako automatycznie zagrozeniem. Poniewaz cele jakie sobie stawia do osiagniecia - rowniez nie sa znane.