Witaj na Forum Linuxiarzy
Zanim zalogujesz się, by pisać na naszym forum zapoznaj się z kilkoma zasadami savoir-vivre'u w wątku Administracja-> Przywitaj się. Wątki z problemami zamieszczone w dziale "Przywitaj się" będą usuwane.

Autor Wątek: OSy bez systemd (ze starym SysV i innymi)  (Przeczytany 2818 razy)

Offline Jerzy

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: OSy bez systemd (ze starym SysV i innymi)
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwiec 02, 2019, 08:45:13 pm »
Chłopie, a do kogo Ty masz pretensje, albo od kogo Ty tego wymagasz !?

Masz teraz okazję, już trochę poznałeś linuksa...
- zakasaj rękawy, siadaj do PCta i TWóRZ SAM (I ZA DARMO!) tę DOKUMENTACJę !
- świat użytkowników linuksa będzie Ci za to wdzięczny....

Do diaska, znaleźli się wygodnicy...
- nie dość, że dostaną DARMOWY system, to jeszcze kręcą nosem: "dokumentacji nie ma", "nie chodzi, jakbym sobie tego życzył", "zawiesza się", "sam muszę konfigurować" itd, itp...

Szanowny Panie.
Dokumentowanie swojej ciężkiej pracy powinno być naturalną czynnością. Niezależnie od tego, czy mówimy o sprawozdaniu w pracy biurowej gdy jest się księgowym, o notowaniu wyników uczniów gdy jest się nauczycielem, czy też o obsłudze oprogramowania, które się tworzy. Pragnę zauważyć, że dostosowywanie programu w danej wersji pod dany stack nadal wymaga aby opisać używaną stabilną wersję wraz z jej dogodnościami oraz błędami, które nie zostaną załatane aby utrzymać kompatybilność.
Jakakolwiek wymówka tutaj nie przechodzi. Nauczyciel musi wpisać temat zajęć i odnotowywać oceny uczniów w dzienniku, w przeciwnym razie straci pracę. Nie godzę się na olewanie swoich obowiązków. Dobrze udokumentowanym programem może być, przykładowo, skrypt, bądź kod w języku assemblera, który zawiera komentarze i jest pisany z myślą o ludziach, którzy będą go czytać i utrzymywać, a nie z myślą o komputerze, który zinterpretuje każde zero i jedynkę, niezależnie od tego, jak wyglądał pierwowzór.

Nie ma pan racji w kwestii narzekania na darmowe rzeczy, bądź usługi. Przez większość życia, począwszy od osiągnięcia wieku produkcyjnego, ciężko pracowałem i odprowadzałem podatki, licząc na to, iż Partia zapewni nam służbę zdrowia na nieporównywalnym do reszty świata poziomie. Tak się nie stało i obecnie stwierdzam, że był to błąd z mojej strony. Obecną służbę zdrowia będę krytykował, mimo że teoretycznie jest za darmo, jednak nie przekłada się to na jej jakość, co bardzo boleśnie odczułem, tracąc zdrowie, czas oraz pieniądze, które byłem zmuszony wydać na usługi prywatnego lekarza.

Offline TataPingu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1281
Odp: OSy bez systemd (ze starym SysV i innymi)
« Odpowiedź #31 dnia: Czerwiec 11, 2019, 09:43:24 am »
Dokumentowanie swojej ciężkiej pracy powinno być naturalną czynnością. Niezależnie od tego, czy mówimy o sprawozdaniu w pracy biurowej gdy jest się księgowym, o notowaniu wyników uczniów gdy jest się nauczycielem, czy też o obsłudze oprogramowania, które się tworzy.

A czy Kolega wie KTO najczęściej tworzy oprogramowanie pod linuksa ?
I w jakich ramach ?

Czy Szanownemu Koledze wydaje się, że "linux" to jakaś potężna firma i podobnie, jak M$, ZATRUDNIA NA ETATACH programistów, których zadaniem (i obowiązkiem) jest tworzenie/pisanie oprogramowania pod linuksa, a co za tym idzie, rzetelnej dokumentacji !?

Jakakolwiek wymówka tutaj nie przechodzi. Nauczyciel musi wpisać temat zajęć i odnotowywać oceny uczniów w dzienniku, w przeciwnym razie straci pracę. Nie godzę się na olewanie swoich obowiązków. Dobrze udokumentowanym programem może być, przykładowo, skrypt, bądź kod w języku assemblera, który zawiera komentarze i jest pisany z myślą o ludziach, którzy będą go czytać i utrzymywać, a nie z myślą o komputerze, który zinterpretuje każde zero i jedynkę, niezależnie od tego, jak wyglądał pierwowzór.

I rozumiem, iż Kolega zobowiązuje się wypłacać stałą gażę tym hobbystom-programistom, którzy sobie, czy to w wolnej chwili, czy to do aktualnych potrzeb, stworzą jakieś oprogramowanie, które zostanie potem wciągnięte w linuksowy "standard" ?

Nie ma pan racji w kwestii narzekania na darmowe rzeczy, bądź usługi. Przez większość życia, począwszy od osiągnięcia wieku produkcyjnego, ciężko pracowałem i odprowadzałem podatki, licząc na to, iż Partia zapewni nam służbę zdrowia na nieporównywalnym do reszty świata poziomie. Tak się nie stało i obecnie stwierdzam, że był to błąd z mojej strony. Obecną służbę zdrowia będę krytykował, mimo że teoretycznie jest za darmo, jednak nie przekłada się to na jej jakość, co bardzo boleśnie odczułem, tracąc zdrowie, czas oraz pieniądze, które byłem zmuszony wydać na usługi prywatnego lekarza.

A co to ma wspólnego z linuksem i ewentualną dokumentacją ?

------------------------------------------
EDIT
I, by zakończyć, moim zdaniem, zbędną dyskusję na temat "dokumentacji" dla niezorientowanych podpowiem, iż taka dokumentacja istnieje prawie do każdego programu !

To funkcja "man"...
- wystarczy tylko w terminalu wtypować np:
man synaptic
man virtualbox
man pluma
a uzyska się podstawowe informacje na temat danego programu.

Istnieje jeszcze inny typ pomocy, to podstawowa "dokumentacja" danego programu. Podobnie, jak z "man", wystarczy wtypować nazwę programu plus "help", np.:
synaptic --help
virtualbox --help
pluma --help

Jeśli ten rodzaj "dokumentacji" przekracza czyjeś zdolności percepcjonalne, to dany delikwent i tak nie jest w stanie zrozumieć nawet najlepiej przygotowanej dokumentacji, np. na kolorowo i z obrazkami....
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 11, 2019, 10:42:31 am wysłana przez TataPingu »

Offline pavbaranov

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1239
Odp: OSy bez systemd (ze starym SysV i innymi)
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 11, 2019, 10:51:15 am »
@Jerzy - Ty oraz @Piotr_1988 mówicie o absolutnie 2 różnych rzeczach. Ty o tym, aby producent jakiejś kości informował do czego ona jest, jak winna zostać zaimplementowana, jakie ma funkcje itp. itd., zaś @Piotr_1988 mówi o tym, że chce uzyskać instrukcję obsługi urządzenia, w które ta kość jest wbudowana.

Zatem:
- Przeglądnąwszy dość sporo kodu programów, mogę stwierdzić, że co najmniej w części oprogramowania typu OS (do innego wszak wglądu nie mam), owa "dokumentacja", o którą Ci chodzi jest. W dużej części. Zwlaszcza tam, gdzie przy rozwoju jakiegoś oprogramowania uczestniczy więcej niż jedna osoba. Innymi słowy - informatycy pisząc kod, pozostawiają odpowiednią wiedzę dla innych informatyków. Twój postulat w tym zakresie jest zatem spełniony.
- W istocie bywają takie oprogramowania, gdzie nawet trudno dociec do czego ma służyć. Brak jakiegokolwiek opisu, brak komentarzy. Niekiedy nawet brak podstawowej charakterystyki tego oprogramowania. Zwykle takie projekty są rozwijane przez jedną osobę, w zasadzie dla niej samej. Z jakiegoś powodu mają one otawrte źródła. Oczywiście fajnie byłoby, aby ów opis był, niemniej jednak - wolę nieopisane otwarte źródła od zamkniętej aplikacji, o której nie mam pojęcia co może zrobić w moim systemie.
- Oprócz miejsc, gdzie sam kod się znajduje (z najpopularniejszych np. github), istnieją również takie, gdzie deweloperzy danego oprogramowania się kontaktują, uzgadniając kierunki rozwoju, proponowane zmiany, recenzując swoją pracę itp. W przypadku większych projektów, takich, jak choćby najlepiej mi znane KDE, sprawa wygląda tak, że owa dyskusja w przeważającej mierze odbywa się na phabricator.kde.org (oprócz tego jest jeszcze brainstorm ;)), gdzie proponowane są poszczególne rozwiązania, które jeszcze nie wchodzą w kod źródłowy, który jest dostępny na cgit.kde.org, jednakże pozwalają na nałożenie patcha, wypróbowanie, ba ewentualne odkrycie błędów jeszcze na poziomie samego kodu (bez jego implementacji). Dopiero po tej dyskusji, recenzji i zaakceptowaniu rozwiązania wchodzi ono w kod na cgit. W przypadku mniejszych projektów, tego typu dyskusje odbywają się np. w ramach samego githuba (nie wchodzę w szczegóły). Znów Twój postulat spełniony jest.
- I dochodzimy do instrukcji obsługi, która jest, albo jej nie ma. Albo jest, ale nie tam, gdzie jej oczekujemy. Chcemy bowiem często, by była ona dostępna w dystrybucji, której używamy, ale jest ona w opisach dystrybuowanych przez samego jego twórcę. Rozumiem ZU, który chce mieć tę instrukcję "w dystrybucji", ale jednocześnie rozumiem też i opiekunów takiej dystrybucji, którzy po prostu już nie mają czasu na to, by dokonać przepisania instrukcji dostępnej w innym miejscu, w miejsce, które sobie ZU życzy. Sam udostępniam od groma PKGBUILDów, gdzie - jeśli dostarczają one wyłącznie jakichś patchy na dostępne oprogramowanie umieszczam jedynie informację typu "łatka błędu X". Jeśli ktoś chce - sprawdzi. Opisać bardziej szczegółowo - nie opiszę. I w tym miejscu jest możliwych kilka rozwiązań: pierwsze - proste, ja nie będę robić takich PKGBUILDów, bowiem ktoś ode mnie żąda tego, czego ja nie chcę zapewnić (z różnych przyczyn); w takim przypadku wszyscy inni użytkownicy oprócz mnie (bo ja sobie to indywidualnie nałożę) zostaną pozbawieni możliwości używania spatchowanego oprogramowania, albo znajdzie się inny jeleń, który to zrobi; drugie - skoro ktoś potrzebuje takiej rozszerzonej informacji, to niech się dołączy i ją zapewni, zrobi i dołączy do PKGBUILDu, czy do changelogu, który również może być dołączony. "Podkasajmy zatem rękawy". Znakomita większość wiki dystrybucji jest otwarta. Jeśli zatem ktoś chce to może w niej umieścić coś, co uważa, że winno tam być, ale jest dostępne w innym miejscu. Są oczywiście jeszcze blogi, w tym niektóre doprawdy wysokiej jakości.
Być może zatem w idealnym świecie twórca jakiegoś oprogramowania, twórca jakiejś dystrybucji winien coś lub coś innego, ale alternatywa jest prosta: albo jest jak jest, albo się dołączysz i dodasz cegiełkę od siebie, albo tego nie będzie. Dla mnie - choć nie z dokumentacją to związane - cudownym, żądaniowym podejściem do osób rozwijających OS jest wyrażane m.in. przez polskich użytkowników tego oprogramowania, żądanie jego spolszczenia. Przepraszam od kogo? Brazylijczyka, Francuza, Araba??? Jeśli sami tego nie zrobimy - nie będziemy mieć. I tak również działa cały FLOSS.
- Rzeczywistym problemem jest natomiast powszechnie zaimplementowane oprogramowanie, które nie zawiera odpowiedniego opisu. Tu pretensje w zasadzie można mieć do opiekunów danej dystrybucji, albowiem takiego oprogramowania tam nie powinno być. Problemem mniejszym, z tym związanym, jest natomiast pytanie co ma zrobić taki opiekun, gdy albo może dodać paczkę, o której wie, że zapewni jakąś funkcjonalność, ale również wie, że dokumentacji brak, albo jej nie dodać i w efekcie narażać się na psioczenie, maile, żądania itd. itp. osób, które owej funkcjonalności potrzebują. W przypadku łatwych systemów - tzn. łatwo budujących paczki, jak np. Gentoo czy Arch - problemu w zasadzie nie ma. Można wówczas powiedzieć - udostępnijmy jedynie skrypt do budowy paczki, a reszta już na głowie użytkownika. Co jednak zrobić tam, gdzie zbudowanie paczki to mordęga, miejsca na owe skrypty nigdzie nie ma itd. itp.?

I myślę, że nie chodzi tu o "narzekanie na darmowe oprogramowanie", nikt nikomu tego nie broni. Narzekajmy ewentualnie jednak na błędy, zgłaszajmy je, jeśli mamy na tyle chęci i możliwości włączmy się do projektu (wszak jest to możliwe), ale w pierwszej kolejności zacznijmy od siebie. To jest linux, to jest system, który nam zostaje oddany po to, by się nim opiekować na swoim komputerze. Jeśli czegoś my nie potrafimy zrobić, to nie narzekajmy na kogoś, kto za nas, nam tego nie zrobił. Do anegdotek już chyba przeszło stwierdzenie pewnego niezadowolonego użytkownika forum pewnej dystrybucji w Polsce wobec moderatora, czy administratora tego forum: "Macie mi poradzić, albowiem jesteście opłacani z podatków, które na Was płacę". Otóż nie, tak tu się nie dzieje i jeśli przyjmujemy taką formułę, to zawsze możemy albo skorzystać z odpłatnej dystrybucji, odpłatnej administracji naszym systemem, odpłatnych porad itp. itd. Wówczas - jeśli ktoś nie wykona, bądź nieprawidłowo wykona swoją usługę, narzekajmy. Na niego.

Wracając do tematu tego wątku. Myślę, że dla osób, które chcą przekonać się o różnicy na własnej skórze dobrym pomysłem jest wybór np. dwu, opartych na sobie, z których jedna oferuje systemd, a druga innego inita. Dobrze byłoby, aby dystrybucje te dostarczały też oprogramowania w tych samych wersjach. Z podwórka, które mi bliższe, mógłbym polecić np. Archa do porównania z Obarun, czy Artix.

Ze swej strony, jako użytkownika niegdyś dwu rodzajów bardziej klasycznych initów, a obecnie systemd - dla mnie ten ostatni jest po prostu łatwiejszy w diagnostyce ewentualnych problemów. Piszę to jednak z pozycji typowego użytkownika desktopowego. Być może na serwer - jeśli miałbym odpowiednią wiedzę - wybrałbym coś innego.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 11, 2019, 11:02:57 am wysłana przez pavbaranov »

Online Piotr_1988

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 79
Odp: OSy bez systemd (ze starym SysV i innymi)
« Odpowiedź #33 dnia: Czerwiec 11, 2019, 12:29:15 pm »
@TataPingu

Na niewiele mi się zda polecenie man i polecenie --help, jeśli nie będę wiedział, jakim poleceniem np. zamontować dysk, lub sprawdzić ilość wolnego ramu. To są pomoce do programów/poleceń, ale skąd w ogóle na Linuxie poznać te programy i polecenia?

Ja w dzieciństwie w szkole na informatyce miałem Windowsa 98 (i polegało to na tym, że na lekcji przeglądaliśmy internet i graliśmy w gry, zamiast czegoś się uczyć). Po szkole w kawiarni internetowej i w domu też miałem Windowsa (na tyle byłem zainteresowany informatyką, że pisałem sobie różne pliki .bat i programy w Pascalu, ale znałem wyłącznie Windowsa). Dopiero parę lat temu usiadłem na Linuxie i musiałem szukać po blogach i forach, bo w systemie nie szło znaleźć, jak to w ogóle obsłużyć... Tego się czepiam.

Oczywiście o tym, że istnieją man i --help też trzeba się skądś dowiedzieć... Ja się o ich istnieniu dowiedziałem z jakiegoś bloga zamiast od twórców systemu "z działu help w menu start". W dystrybucjach Linuxa albo pomoc jest ukryta, albo jej nie ma. Na pewno nie jest to pomoc dla początkujących. Ja przynajmniej w dzieciństwie interesowałem się (po szkole...) DOSem, więc Linux nie był taki straszny. Większość ludzi ma jednak trudniej.

Aby ten system obsłużyć trzeba być infromatykiem po studiach, albo się interesować, czytać blogi i fora. To jest tak samo wina systemu edukacji jak developerów.

Offline pavbaranov

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1239
Odp: OSy bez systemd (ze starym SysV i innymi)
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwiec 11, 2019, 01:20:59 pm »
@Piotr_1988 - W takim razie bądź konsekwentny. Gdzie w Win znajdziesz też taką informację?
Żądasz od developerów dystrybucji tytanicznej pracy polegającej na skonstruowaniu uniwersalnego helpa, zamiast żądać jej od... siebie. Fakt, są dystrybucje, które mają wyśmienite wiki i są takie, które go w ogóle nie mają (albo to co jest o pomstę do nieba woła). Niemniej jednak przenieśmy system pomocy do internetu (skoro jest powszechny) lub do książek (gdy internetu brak) i żądajmy od siebie przede wszystkim tego, czego żądasz, by zostało podane Ci na tacy. Dodatkowo jeszcze pracy, która jest - albo taka, w którą należałoby zaangażować zespół pewnie setek osób, albo po prostu niewykonalna, albo... zbędna lub wręcz szkodliwa (bowiem totalny brak wiedzy po stronie ZU może doprowadzić do tego, że będzie chciał w swoim systemie użyć czegoś błędnego; i już przykład - na naszym forum jeden z jego użytkowników psioczył na Archa, albowiem nie mógł zainstalować jakiejś aplikacji, a jak to chciał zrobić, no normalnie: apt-get install cośtam.exe /tak, apt-get install i paczka Windows; sorry nikt, nikogo nie zwolni od myślenia, zwłaszcza, że linux raczej nie toleruje bezmyślnych osób, choć i tacy mogą tu działać).

PS: Nie jestem informatykiem. Ba, za moich czasów nawet informatyki w szkołach nie było. Pierwszą wiedzę o linuksie otrzymałem z książki. Tak, poszedłem do sklepu, kupiłem i gdy napotkałem jakiś problem, to była pod ręką. Potem było prościej: pytanie w necie. Czy to jest "interesowanie się"? Nie wiem. Wiem, że... zacznijmy od siebie.

Offline TataPingu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1281
Odp: OSy bez systemd (ze starym SysV i innymi)
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 11, 2019, 01:28:04 pm »
To jest tak samo wina systemu edukacji jak developerów.

W gruncie rzeczy, zgadzam się z Tobą, ale o swoją niewiedzę nie "obwiniaj" systemu edukacji, a tym bardziej developerów (linuksowych dystrybucji).

Branża IT, to podobnie, jak każda inna, bardziej złożona branża...
Np. medycyna, przecież każdy z nas prędzej, czy później ma z nią do czynienia...
- chyba nie powiesz mi, że już system edukacji powinien starać się o to, by każdego nauczać podstaw medycyny, a naukowcy/tworcy/producenci lekarstw powinni tworzyć poradniki/dokumentację przystępną dla każdego ?
Oczywiście, istnieje medyczna literatura fachowa, tak samo istnieje taka sama dla linuksa (podręczniki/czasopisma itp), trzeba to jednak sobie KUPIć (i SAMEMU STUDIOWAć)!
- żyjemy w takim Swiecie...

Tak na marginesie, nie rozumiem, dlaczego akurat taka literatura fachowa miałaby być darmowa ?

Co się tyczy "systemu edukacji", to faktycznie, zależnie od kraju, temu można wiele zarzucić...
- w naszym, "zachodnim ustroju", króluje M$ Windows, ale to już nie jest wina "developerów", tylko polityków i decydentów danego kraju...
A taka dyskusja wykracza poza ramy tego portalu...
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 11, 2019, 01:37:58 pm wysłana przez TataPingu »

Offline Jerzy

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: OSy bez systemd (ze starym SysV i innymi)
« Odpowiedź #36 dnia: Czerwiec 11, 2019, 11:23:47 pm »
A czy Kolega wie KTO najczęściej tworzy oprogramowanie pod linuksa ?
I w jakich ramach ?

Czy Szanownemu Koledze wydaje się, że "linux" to jakaś potężna firma i podobnie, jak M$, ZATRUDNIA NA ETATACH programistów, których zadaniem (i obowiązkiem) jest tworzenie/pisanie oprogramowania pod linuksa, a co za tym idzie, rzetelnej dokumentacji !?
Każdy, kto tworzy oprogramowanie, powinien dbać o to aby było ono niezawodne, wysokiej jakości oraz dobrze udokumentowane. W przeciwnym wypadku mówimy o mentalności w stylu "Ma być tu i teraz. Nieważne, że za kilka lat utrzymanie takiego potworka będzie przerastało koszta przepisania go na nowe technologie".
Zawsze czułem, że jest to niepisana zasada i forma kultury, chociaż teraz odnoszę wrażenie, że niektórzy (tym bardziej, że mowa o podmiotach udostępniających oprogramowanie) zatrzymali się w okresie gdy przechodzili swój młodzieńczy bunt i nadal myślą, że skoro oni są autorami programu, to mogą robić, co tylko chcą i nie przejmować się innymi ludźmi.
Jeśli jakaś firma popełni błąd, przyjmując ich do pracy przy inżynierii oprogramowania i nie zorientuje się w porę, to powstaje Bus factor i na dłuższą metę nic dobrego z tego nie wychodzi.
https://en.wikipedia.org/wiki/Bus_factor

I rozumiem, iż Kolega zobowiązuje się wypłacać stałą gażę tym hobbystom-programistom, którzy sobie, czy to w wolnej chwili, czy to do aktualnych potrzeb, stworzą jakieś oprogramowanie, które zostanie potem wciągnięte w linuksowy "standard" ?
Nikt nie będzie płacił za to, że ktoś w wolnym czasie sobie pisze programy. Jeśli jednak taki program ma, jak to Pan ujął, "zostać wciągnięty w linuksowy standard", to powinien prezentować się dobrą jakością, interfejsem dostosowanym do potrzeb użytkownika oraz dobrą dokumentacją dla użytkowników bardziej doświadczonych - tzw. power users.
Jeśli zostaje on standardowym narzędziem i nie posiada wyżej wymienionych cech, to równie dobrze może go nie być wcale. Oczekuję, że narzędzia pozwolą mi dobrze wykonać pracę. W przeciwnym razie może być kontrproduktywny, a tego nie chcę, ponieważ mój czas jest dużo wart, a i tak prawdopodobnie już mało mi go zostało w życiu.

A co to ma wspólnego z linuksem i ewentualną dokumentacją ?
Ta kwestia została już wyjaśniona. Była to odpowiedź na poniższy cytat, twierdzący, że "skoro coś jest za darmo, to nie wolno narzekać, a zamiast tego powinno się zostać Tym Jednym Frajerem, który wykona czarną robotę za tych, którzy powinni, ale którym się nie chciało". Oto on:
Chłopie, a do kogo Ty masz pretensje, albo od kogo Ty tego wymagasz !?

Masz teraz okazję, już trochę poznałeś linuksa...
- zakasaj rękawy, siadaj do PCta i TWóRZ SAM (I ZA DARMO!) tę DOKUMENTACJę !
- świat użytkowników linuksa będzie Ci za to wdzięczny....

Do diaska, znaleźli się wygodnicy...
- nie dość, że dostaną DARMOWY system, to jeszcze kręcą nosem: "dokumentacji nie ma", "nie chodzi, jakbym sobie tego życzył", "zawiesza się", "sam muszę konfigurować" itd, itp...

Offline pavbaranov

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1239
Odp: OSy bez systemd (ze starym SysV i innymi)
« Odpowiedź #37 dnia: Czerwiec 12, 2019, 12:21:34 am »
@Jerzy - Proponuję zatem dwie dystrybucje: RHEL albo SLED. Przez okres, za który się płaci, otrzymuje się profesjonalne wsparcie ze strony opiekunów dystrybucji. Jest ono na tyle dobre, że uzyskało uznanie poważnych kontrahentów na całym świecie. O ile wiem, to zdaje się, że nadal również odpłatne wsparcie oferuje Ubuntu.

Dalej natomiast nie wiem, co te wynurzenia mają wspólnego z systemem z systemd lub bardziej tradycyjnym initem.

Offline TataPingu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1281
Odp: OSy bez systemd (ze starym SysV i innymi)
« Odpowiedź #38 dnia: Czerwiec 12, 2019, 09:06:11 am »
Szanowny Kolega pisze:
Nikt nie będzie płacił za to, że ktoś w wolnym czasie sobie pisze programy.

by,  za chwilę pisać:
Oczekuję, że narzędzia pozwolą mi dobrze wykonać pracę. W przeciwnym razie może być kontrproduktywny, a tego nie chcę, ponieważ mój czas jest dużo wart

Pana czas jest "dużo wart", a rozumiem, iż czas innych się nie liczy, ponieważ Pan "TAK CHCE MIEć"...

No cóż...  ::)
- nic tylko przestawić się na dobrze udokumentowanego windowsa i oprogramowanie do niego, lub wybrać maca...
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 12, 2019, 10:25:44 am wysłana przez TataPingu »

Online PomPom

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1471
  • Nienawistnik Debiana; Dumny użytkownik Windows 10
Odp: OSy bez systemd (ze starym SysV i innymi)
« Odpowiedź #39 dnia: Czerwiec 12, 2019, 10:58:22 am »
Jemu chyba chodzi o to, że RedHat płaci devom i wypuszcza dobry soft, więc to akceptuje.
Mam nadzieję, że przejdzie ta ustawa, że Linuxa będą mogli używać tylko ludzie w wieku 240 lat.

Offline Jerzy

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: OSy bez systemd (ze starym SysV i innymi)
« Odpowiedź #40 dnia: Czerwiec 12, 2019, 10:24:36 pm »
Co konkretnie nie jest tu zrozumiałe? Tak, mój czas jest dużo wart i dlatego zarabiam dzięki pracy w firmie.

Czy powinienem dostawać pieniądze gdybym po pracy hobbystycznie pisał programy dla siebie? Nie, pomijając sprzedawanie ich lub inną formę umowy, lub zorganizowanie crowdfundingu aby rozwinąć program, uczynić go lepszym. Dlaczego w innym wypadku powinienem dostać nagrodę za coś, z czego nikt inny nie skorzysta lub będzie miał taką teoretyczną możliwość, a jakość programu (lub dokumentacji) pozostawi tyle do życzenia, że w praktyce uniemożliwi pracę? Pomijam jeden wyjątek - jeśli jakaś firma postanowiła zapłacić za napisanie złej jakości programu lub dokumentacji. Ale jaka by mogła sobie pozwolić na takie postępowanie? Może taka, która później "wciągnie ten program do jakiegoś standardu", o którym wcześniej rozmawialiśmy, ale w takim razie nie chcę wiedzieć, jaki to standard skoro jakiś podmiot może mieć tak niskie wymagania wobec produktu, który oferuje.

Może ja czegoś nie rozumiem, ale wygląda mi to na typową peerelowską mentalność typu "Czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy".

Dalej natomiast nie wiem, co te wynurzenia mają wspólnego z systemem z systemd lub bardziej tradycyjnym initem.
Pan TataPingu przedstawił w tym wątku swoją opinię na temat krytyki oprogramowania złej jakości, jakoby to było coś złego. Cytuję:
Chłopie, a do kogo Ty masz pretensje, albo od kogo Ty tego wymagasz !?

Masz teraz okazję, już trochę poznałeś linuksa...
- zakasaj rękawy, siadaj do PCta i TWóRZ SAM (I ZA DARMO!) tę DOKUMENTACJę !
- świat użytkowników linuksa będzie Ci za to wdzięczny....

Do diaska, znaleźli się wygodnicy...
- nie dość, że dostaną DARMOWY system, to jeszcze kręcą nosem: "dokumentacji nie ma", "nie chodzi, jakbym sobie tego życzył", "zawiesza się", "sam muszę konfigurować" itd, itp...
Odpowiedzi z mojej strony są próbą wytłumaczenia, dlaczego takie rozumowanie jest błędne i do czego może prowadzić. Obawiam się jednak, że nastąpiło zboczenie z tematu, w związku z czym pragnął bym zakończyć tę dyskusję lub wydzielić ją do innego wątku.

Offline TataPingu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1281
Odp: OSy bez systemd (ze starym SysV i innymi)
« Odpowiedź #41 dnia: Czerwiec 13, 2019, 08:23:40 am »
Może ja czegoś nie rozumiem, ale wygląda mi to na typową peerelowską mentalność typu "Czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy"

Szanowny Panie, już któryś raz z kolei odbiega Pan od meritum i nawiązuje Pan do rzeczy, które nie mają nic wspólnego z omawianym tematem, czy ewentualnymi dygresjami na ten temat...
- co wspólnego mają poprzednie okresy historyczne z linuksem, opensource, czy odpowiednią dokumentacją !?

Równie dobrze może Pan zarzucić feudalnym "Panom" to, że nie wyrobili wśród pospólstwa prawidłowego nawyku mycia rąk po wyjściu z toalety....
- "skończ Waść, wstydu oszczędź"...  ::)

Edyt
Kolega @pavbaranov zadał sobie wielki trud i tak przystępnie wytłumaczył, jakby zwracał się do szkolnej gawiedzi, dlaczego jest tak, jak jest i dlaczego jest niemożliwym stworzenie stosownej "dokumentacji", a Szanowny Kolega swoje i swoje...
- mam propozycję dla Szanownego Pana, cóż stoi na przeszkodzie, zwrócić się bezpośrednio (czy zwracać się)  do Linusa Torvaldsa, czy innych twórców wolnego oprogramowania z żądaniem przygotowywania "prawidłowej" (zgodnej z Pana koncepcją) dokumentacji ?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 13, 2019, 10:12:52 am wysłana przez TataPingu »

Online PomPom

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1471
  • Nienawistnik Debiana; Dumny użytkownik Windows 10
Odp: OSy bez systemd (ze starym SysV i innymi)
« Odpowiedź #42 dnia: Czerwiec 13, 2019, 11:01:40 am »
Torvalds by powiedział, że on tylko coś przy jądrze grzebnie, więc o co chodzi. A później by Jerzemu przyznał rację. Tak by było, nie zmyślam.  Może nowy wątek dot.  jakości softu i dokumentacji, co?
Mam nadzieję, że przejdzie ta ustawa, że Linuxa będą mogli używać tylko ludzie w wieku 240 lat.

Offline TataPingu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1281
Odp: OSy bez systemd (ze starym SysV i innymi)
« Odpowiedź #43 dnia: Czerwiec 13, 2019, 11:26:06 am »
Może nowy wątek dot.  jakości softu i dokumentacji, co?

Nie ja zacząłem tę, w gruncie rzeczy zbędną dyskusję na ten temat (dokumentacja) i nie mam takiej potrzeby...
- jeśli ktoś tego potrzebuje, to oczywiście masz rację, niech założy taki temat...

Ps.
Tylko, niezależnie od naszych tutaj przyszłych "ustaleń", lub "wniosków", czy taka dyskusja coś zmieni w świecie opensource i temacie "dokumentacji", to zupełnie inna bajka...
- ale to taka moja mała dygresja w temacie...
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 13, 2019, 02:14:58 pm wysłana przez TataPingu »

Online PomPom

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1471
  • Nienawistnik Debiana; Dumny użytkownik Windows 10
Odp: OSy bez systemd (ze starym SysV i innymi)
« Odpowiedź #44 dnia: Czerwiec 13, 2019, 11:35:20 am »
Taki wątek by się przydał, bo sporo jest do powiedzenia. A czy coś zmieni? Ja lubię myśleć, że moje posty w innych miejscach do gromadki ludzi, którzy tam czytają, coś dają, chociażby pokazując, że ktoś myśli podobnie i nie boi się tego powiedzieć. A że to małe grono, to cóż... warto wiedzieć gdzie jesteśmy i o czym na desktopie piszemy.
Mam nadzieję, że przejdzie ta ustawa, że Linuxa będą mogli używać tylko ludzie w wieku 240 lat.