Witaj na Forum Linuxiarzy
Zanim zalogujesz się, by pisać na naszym forum zapoznaj się z kilkoma zasadami savoir-vivre'u w wątku Administracja-> Przywitaj się. Wątki z problemami zamieszczone w dziale "Przywitaj się" będą usuwane.

Autor Wątek: Kij w mrowisko, czyli dlaczego po latach z Linuxem chyba wrócę na stałe do Windy  (Przeczytany 8192 razy)

Offline PomPom

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1513
  • witam na moim kanale jutub
Testerem poniekąd jesteś z rollingami. Użytkownicy tego słynnego nieprawdziwego Linuxa, jakim jest Ubuntu, oraz tego prehistorycznego Debiana, systemu z pakietem, którego funkcji nie znasz, sprzed 2 lat (szok! zobacz memy!>>>), mają nieźle i ja powiem ze swojego przykładu, że mnie od złamania się powstrzymują właśnie te dystrybucje. W razie czego, postawienie takiego Ubuntu na nowo to chwilka.
Pustym hasełkiem związanym z Linuxem jest "możesz wszystko", bo prawda jest po środku, a może nawet bliżej "możesz guano". Przez 3 lata używam linuxa na desktopie i jak na system nie dla desktopu, to nieźle sobie radzi. Myśl o Windowsie pojawia się u mnie raczej przy okazji "o, Chrono Trigger na steamie" (tak powtarzam, bo uwielbiam Chrono Sagę i czekam z zakupem, aż będę wiedział, że odpalę to u siebie na ludzkim systemie, a nie na zapasowym windowsie).

Co do BSD, dlaczego nie? Ano dlatego, że będziesz mieć wszystkiego mniej i mniej dopracowane, niż na Linuxie.
Zmieniłem dwie rzeczy w systemie - zapraszam do testowania mojej nowej dystrybucji!
Widzę, że masz problem - wgraj tę dystrybucję, z której ja korzystam!

Offline MSki

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 425
Co do BSD, dlaczego nie? Ano dlatego, że będziesz mieć wszystkiego mniej i mniej dopracowane, niż na Linuxie.
Piszesz na podstawie obiegowych opinii, czy na podstawie własnych doświadczeń ?

Offline San Dimas

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 62
  • Debian Stretch 9.4
Widzę że wątek się nieźle rozrósł podczas mojej nieobecności. Wybaczcie, ale ostatnio tyram po dwanaście godzin na dobę, i tylko wieczorami jest dostępny. Spróbuję się po kolei ustosunkować do niektórych fragmentów.

@San Dimas, nie jesteś osamotniony w swych doznaniach.
(...)
Domyślam się, ale nie każdy ma odwagę głośno przyznać, to co myśli wielu - spotykałem się z tym wielokrotnie.
Nie mam tu na myśli sytuacji w światku linuksowym, raczej ogólnie panujące "odruchy".
Szanuję i doceniam, że potrafiłeś się przełamać.

@San Dimas, to co piszesz o przeglądarkach to półprawda….zobacz na Sparky’ego, tam w APTusie masz ich do „wyboru i koloru” chyba z dziesięć ;)
Tylko że życie nie kończy się na przeglądaniu internetu, choć to „okienko na świąt” i czasami chciałoby się w coś zagrać, aby chociaż wykorzystać w pełni posiadany sprzęt.
Ja w gry nie gram, bo mam inne ciekawsze zajęcia, ale nawet jeśli, to i tu „mizeria i rabarbar”.
(...)
Ja nie mówię że nie mam do wyboru przeglądarek - mam owszem, tylko że większość z nich nie działa tak jak trzeba.
W wielu brakuje kodeków, których doinstalowywanie jest jednym wielkim "bólem", w niektórych nie działa JavaScript, a te całkiem niszowe miewają nawet problemy z HTML5.
Notoryczne problemy z Operą czy Vivaldi które zwykłem używać mnie irytują.
FireFox niby działa, ale jak widzę jak przechodzą mi konta któ©e mam zalogowane w trybie zwykłym do trybu prywatnego to mi się odechciewa.
Ale to akurat problem samego Firefoxa - na Windowsie dzieje się dokładnie to samo.
Zostaje Chromium.
Poza tym tym całkiem niszowym nie ufam.

Może się i nie znam, ale uważam, że największym grzechem Linuksa są zależności.
I wszystko pięknie wygląda (choć nie zawsze) jak próbujemy zainstalować jakiś program….zależności są spełnione, lub pobierane podczas instalacji i po paru sekundach/minutach cieszymy się nowo-zainstalowanym programem.
Gorzej jak te zależności nie są spełnione i program jaki próbujemy zainstalować ostatecznie nie zainstalujemy….\
(...)
Dokładnie tak samo to odbieram. Ktoś tutaj kiedyś pisał jakie miał ładne przeboje jak próbował usunąć kalkulator z Antergosa - usunął razem z połową systemu :D
Ja sam wielokrotnie miałem podobne problemy. Wiem już mnie więcej czego się spodziewać, i co robić żeby nie zachwiać delikatnej równowagi emocjonalnej systemu, ale i tak ciągle mnie coś zaskakuje.
Ostatnio GNOME Terminal stwierdził że będzie się włączał tylko raz po starcie systemu, jak go zgaszę to już się nie uruchomi.
Muszę się wylogować i zalogować ponownie. A to wszystko dlatego że zainstalowałem Screenfetcha.
Dodam że inne terminale (Guake, XFCE Terminal czy Terminator) nie mają tego problemu.

….chyba czas na BSD, choć i tu mogą by „schody”  ;)
pzdr.
Linuks i BSD nie różnią się aż tak bardzo - też o tym myślę żeby sprawdzić jakieś BSD, ale obawiam się że raczej będzie gorzej niż lepiej.
Raczej nie są to systemy desktopowe.
Na serwer wolałbym Debiana.

Dlatego odpowiedzią jest Chrome OS. I nadchodząca Fuchsia. A okienka są na równi pochyłej. Tyle, że w dół.
Jak miałbym coś od Google wziąć, to aż mną częsie.
Ja też nie jestem za monopolem Google, ale jedno trzeba im przyznać - w kwestii aplikacji webowych nie mają sobie równych.
Bardzo jestem ciekawy co zaprezentują sobą przy okazji Fuchsia OS.
Android niestety ssie - obojętnie czy w telefonie za 300 czy za 3000 zł, co może niestety nie dawać dobrych prognoz.
Ale patrzę na to z nadzieją.

Zauważ np. Chiny, z wiadomych przyczyn sytuacja wygląda tam trochę inaczej, chyba lepiej...
- "Deepin" dopracowywany jest przez dotowane uczelnie państwowe i muszę powiedzieć, że po krótkich testach, które kiedyś przeprowadziłem, nie wygląada najgorzej. Szczególnie dla "ochodźców", lub jako zamiennik dla windy
Deepin wygląda ciekawie - sprawia wrażenie dosyć dopracowanego, niestety nie było mi dane sprawdzić osobiście, bo prędkość pobierania ISO była tak oszałamiająca, że aż się bałem co będzie przy pobieraniu aktualizacji.

A tak na marginesie, Twoje ogólne zarzuty są bardzo słuszne, jednak na to już nic nie poradzimy. To "cywilizacyjny rozwój".
W sumie 80% "wynalazków" nie potrzebna jest wcale Człowiekowi do egzystencji. To tylko Ci, którzy chcą je sprzedawać przekonali większość, szczególnie młodszych do tego, że są im NIEZBęDNIE POTRZEBNE.

Już kiedyś tam stwierdziłem, że jak do końca mniej, więcej lat 90-ych u.w. TECHNIKA SŁUżYŁA CZŁOWIEKOWI, tak obecnie jest tak, że BY TECHNIKA MOGŁA FUNKCJONOWAć, POTRZEBNY JEST CZŁOWIEK...
Stajemy się powoli biologicznymi robotami dla obsługi techniki...
Tutaj masz oczywiście, niestety rację. Staram się nie ulegać temu w takim stopniu jak większość ludzi.

A co do windy...
- przecież nikt Cię nie zmusza do używania linuxa...
Nikt mnie zmusza do niczego. Nawet do życia, ale dlaczego nie można pewnych rzeczy zrobić, już nawet nie mówię że łatwiej, ale bardziej logicznie.

Do do jednej słusznej dystrybucji: Uznajmy, że istnieje jedna słuszna dystrybucja i nikt nic nie forkuje. Pani X uznaje, że seks z dziećmi jest spoko, więc jest atakowana za swoje poglądy. Odchodzi i jeżeli chce nadal robić przy projekcie, to może go forkuje, biorąc jeszcze stadko ludzi o kontrowersyjnych poglądach. Wchodzi kwestia tego, że ktoś nie chce rollinga, bo woli stałe wydanie... To dobre, robimy kilka gałęzi i już podnoszą się głosy oburzenia - ucieka stadko. Wprowadzamy Waylanda! Ale nie, następne stadko tego nie chce i odchodzi. Już mamy kilka dystrybucji. I to tak może lecieć dalej. Co chcę powiedzieć, to że mnogość wychodzi na plus, bo masz masę alternatywnych rozwiązań i devowie nie muszą bezpośrednio się ze sobą żreć. Wystarczy zauważyć, że większość forków to alternatywy, a nie budowanie na nowo. No ale kto by to zauważył, gdy czeka do testu dystrybucja zrobiona przez jednego typa, który jedynie udostępnia swoją instalację Archa...
To wszystko mogłoby być w ramach jednej dystrybucji, nie trzeba do tego pierdyliarda forków.
Ewentualnie można by zapytać o zdanie samą społeczność - która w demokratycznym głosowaniu mogłaby wybrać czegos oczekuje i te rzeczy powinny znaleźć się w systemie.

PS. Linux jest na desktopy, bo działa na nich. Nawet więcej, jest dobry, bo działa dobrze.
No niestety nie do końca...

Co do BSD, dlaczego nie? Ano dlatego, że będziesz mieć wszystkiego mniej i mniej dopracowane, niż na Linuxie.
Piszesz na podstawie obiegowych opinii, czy na podstawie własnych doświadczeń ?
Dziadu niestety ma rację, jak pisałem już wcześniej BSD i Solarisy to nie są systemy na desktop. Nie do tych zastosowań o których myślisz.
Amiga OS też nie.
Ciekawi mnie Redox OS.
'Dla tych raperów największe marzenie to żeby zagrano ich w Esce
Jadą taryfą, usłyszą Pitbulla i myślą "ej k***a, ja też chcę”.'

Offline PomPom

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1513
  • witam na moim kanale jutub
Na podstawie opinii i swoich doświadczeń. TrueOS był po prostu śmieszny ze swoim instalatorem i luminą. GhostBSD fajny, ale jakoś nic lepszego, niż przeciętne distro z Xfce (bo tę edycję testowałem). FreeBSD chyba tylko wgrałem jako samą podstawę i później mi minęły chęci, to o nim nie wiem. Ogólnie co desktopowego z BSD, to raczej wywodzącego się z FreeBSD, a z tym wyszły problemy z bezpieczeństwem krótko po tym, gdy robili z siebie pajaców na twitterze w sprawie z Lunduke'iem. Przewagę ma chyba tę, że ma luźniejszą licencję i może więcej dostarczać od razu. Podobno ze stabilnością też lepiej, ale nie wiem, ile w tym prawdy, bo prawdziwość opinii o niektórych systemach jest dość wątpliwa, jak np. z niezwykłą stabilnością Archa*

*chyba że go używasz do czegoś, ale wtedy to TWOJA WINA noobie, jak się zepsuje! mnie się Arch nigdy nie zepsuł... bo od początku był zepsuty, ale przynajmniej zgadza się szacunek; a teraz idę płakać...

San Dimas, olejmy opisane przeze mnie rzeczy, które mają miejsce i popatrzmy na Twój przykład z głosowaniem. Co z ludźmi, którzy głosowali inaczej? Uniwersalność jest jedną z rzeczy, która grzebie Windowsa, ale ten ma tę przewagę, że ma grube fundusze. Co miałby Linux przy okazji jednego słusznego distra? Masę darcia japy, że firma X chce wprowadzić spyware, a że jeden jedyny słuszny Linux jest, to trzeba się słuchać i nie przyjąć datku. W prawdziwym świecie mamy tę wygodę, że firmy typu RedHat wspierają rozwiązania otwarte i można je sobie zaadaptować do dystrybucji, która nie jest związana z tą firmą i jej wpływy są mniejsze lub żadne.
Zmieniłem dwie rzeczy w systemie - zapraszam do testowania mojej nowej dystrybucji!
Widzę, że masz problem - wgraj tę dystrybucję, z której ja korzystam!

Offline Albedo 0.64

  • Global Moderator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 686
Cały problem z Linuksem wynika z tego, że użytkownicy z uporem maniaka próbują zastąpić nim inne wiodące systemy operacyjne. Sami sobie na wzajem wmawiają, że jakaś dystrybucja może być alternatywą dla Windows lub iOS. Przekonują się nawzajem o wadach Windowsa i zaletach Linuksa a gdy życie zweryfikuje wygórowane oczekiwania, niedawni piewcy open source znikają z linuksowych forów.

@San Dimas: W mrowisku do którego wetknąłeś ten kij najważniejsze jest uświadomienie sobie, że Linux nie jest zamiennikiem Windows czy iOS, jest innym systemem działającym na innych zasadach, któremu należy stawiać inne wymagania. Pojemności dysków pozwalają na posiadanie kilku systemów operacyjnych, trzeba tylko nauczyć się wykorzystywać ich atuty. Windows jest lepszy do jednych rzeczy a Linux do drugich i nie ma przymusu używania tylko jednego rozwiązania. Jeśli szkoda ci czasu na obsługę dwóch systemów, to używaj tego, który jest dla ciebie lepszy. Nawet nie schyliłem się po kamień i rzucać nie zamierzam.

@Dziadek Starowinek: "A tak w ogóle... GDZIE MÓJ CHRONO TRIGGER NA LINUXIE?! " - a tak w ogóle... koniecznie musisz go mieć na Linuksie?! Odpal Windę i nie marudź.

@TataPingu: Żeby technika mogła funkcjonować i służyć człowiekowi zawsze był potrzebny udział człowieka. Choćby po to, by dorzucić do kotła i wyprodukować prąd lub dolać benzyny do baku. Ewentualnie naciskać na pedały, jeśli wolisz. Bez człowieka nie ma techniki a wizja z Matrixa jest baaaardzo odległa.
Linux Mint Debian
Linux registered user 556565

Offline PomPom

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1513
  • witam na moim kanale jutub
MUSZĘ! Znaczy ten... muszę :I Taki przykład daję, bo na dobrą sprawę, to mogę kupić i odpalić wersję SNESową. Zbyt wielu zapalonych fanatyków Linuxa i "wszystko możesz" spotykam, żeby na zaś tego nie napisać :I No i co do Windowsa... nie jest darmowy, a ja mam licencję na zabijanie, a nie na niego niestety i mnie ciut szczypie to :/ edit. na stacjonarce nie mam, ale na lapku w ogóle nie mam windowsa wgranego, no i ten CT jest tak fajnie zrobiony, że by mi się pewnie ciął na nim :D

Jeśli szkoda ci czasu na obsługę dwóch systemów, to używaj tego, który jest dla ciebie lepszy. Nawet nie schyliłem się po kamień i rzucać nie zamierzam.
+1

PS. San Dimas, z Linuxem czy bez, masz tutaj zawsze miejsce, choćby w pogaduchach i shoutboxie :I Lamerzy tyłek cisza :>
« Ostatnia zmiana: Maj 30, 2018, 08:27:18 pm wysłana przez Dziadek Starowinek »
Zmieniłem dwie rzeczy w systemie - zapraszam do testowania mojej nowej dystrybucji!
Widzę, że masz problem - wgraj tę dystrybucję, z której ja korzystam!

Offline Albedo 0.64

  • Global Moderator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 686
@San Dimas: Po tylu latach jesteś pełnowymiarowym Linuxiarzem i tak łatwo się z tego nie wymigasz... Jakby nie było, zostań z nami.
@Dziadek Starowinek: Na argumenty ekonomiczne nie mam odpowiedzi, mnie po prostu stać na uprawianie hobby i kupowanie licencji.
Linux Mint Debian
Linux registered user 556565

Offline San Dimas

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 62
  • Debian Stretch 9.4
Dzięki Panowie. Jasne że zostanę z Wami.
Nie jest tak że znienawidziłem Linuxa - jak już pisałem - serce mówi Linux, rozum mówi Windows.

Nie po to się zarejestrowałem, żeby od razu usuwać konto.
I tak pewnie za jakiś czas znowu zainstaluję jakieś distro.
Tymczasem na razie kończę Tomb Raidera na Kubuntu - więc pewnie kilka dni jeszcze zostanie.
Ale po em to garść komend, dwa ruchy w biosie, i pozamiatane.
'Dla tych raperów największe marzenie to żeby zagrano ich w Esce
Jadą taryfą, usłyszą Pitbulla i myślą "ej k***a, ja też chcę”.'

Offline PomPom

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1513
  • witam na moim kanale jutub
Dwa ruchy i wór suchy... Znaczy pozamiatane :I
Fajnie, że zostajesz, bo szkoda by było Krzycha stracić. W shoutboxie byłyby tylko rozmowy o Shreku z dziurą i nietypowym hobby kota Mroźnego :D
Zmieniłem dwie rzeczy w systemie - zapraszam do testowania mojej nowej dystrybucji!
Widzę, że masz problem - wgraj tę dystrybucję, z której ja korzystam!

Offline MSki

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 425
@San Dimas, RedoxOS 0.3.5 iso to tylko 49 MiB, czy takie maleństwo ma prawo działać  ;)
Czy to przypadkiem nie jest system taki ja Quinyx ?

Offline San Dimas

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 62
  • Debian Stretch 9.4
Tego nie wiedziałem.
Ale założenia mi się podobają.
'Dla tych raperów największe marzenie to żeby zagrano ich w Esce
Jadą taryfą, usłyszą Pitbulla i myślą "ej k***a, ja też chcę”.'

Offline debbixon69

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 132
Wolność wolnością, ale czy forkowanie ma sens ? Jak dla mnie robienie forków to 'sprzedawanie tego samego gówienka w innym papierku' i tyle. Świat linuxowy z premedytacją molestuje regułę KISS, bo 'eee jak ci się nie podoba, to zrób to lepiej'. Ok, rozumiem to, że linux jest za darmo i nie powinno się wymagać nie wiadomo czego, no ale qrwa, z takim podejściem to się nie dziwę, że Microsoft ma monopol na desktopie, bo grupie programistów zajmującej się linuxem (a raczej jego dystrybucjami) nie chce się zebrać do kupy i zrobić jeden system, który jest zgodny z regułą KISS, standardem POSIX i do tego user friendly. Ruch open source jest dla mnie zbyt lewacki pod pewnymi względami i źle pojęta wolność sprawiła, że dystrybucji linuxa jest pierdyliard i ta mnogość pod pretekstem wolności wyboru, sprawia, że linux, a raczej każda dystrybucja linuxa będzie jakimś stopniu niedorobiona, bo jakiś tam programista ma jakieś fanaberie i widzimisię. Czasem mam wrażenie, że dystrybucjami linucha zajmują się tacy 'janusze programowania' i każdy z tych 'januszy' wie wszystko lepiej od drugiego 'janusza' i to jest przykre. Takie zachowania powinno się tępić, a nie wycierać mordy rzekomą wolnością. W dupie mam taką wolność. Pozdro z windowsa 10
"LXDE is life, LXDE is love"

Offline TataPingu

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1349
San Dimas
" ale dlaczego nie można pewnych rzeczy zrobić, już nawet nie mówię że łatwiej, ale bardziej logicznie"
Chmmmm..., odpowiedz, ale tak szczerze...
- KTO i ZA CO ma torobić ?

Albedo
Nie chodzi o "Matrix", raczej o coś innego...
- zauważ, iż, jak już na początku rozwoju informatyki, użytkownicy PCtów używali ich do napisania jakiegoś tekstu, zdigitalizowania kilku adresów i kontaktów, ewentualnie do zsumowania kilku liczb w arkuszu kalkulacyjnym, czy "wyprodukowania" jakiejś pikselowej, albo wektorowej grafiki, tak obecnie niewiele więcej "produkują" na swoich pudłach.
Fakt, sposoby komunikacji zmieniły się trochę bardziej, jednak zauważ, jak dalece musiało się rozrosnąć zaplecze sprzętowo-softwarowe by, w gruncie rzeczy osiągać podobne cele, jak przed 30 laty?
Z jakimi kosztami jest to związane? Nie wspominam już o czynniku "ludzkim"
I tylko, by to wszystko "opłacić" i "utrzymać w ruchu" ludzie muszą wypracowywać o wiele wiącej dochodów, które właściwie niczemu konstruktywnemu nie służą.

A przecież przed 30-40 laty taka maszyna (PC) generowała wydatki tylko w momencie zakupu i ew. w trakcie jej używania (prąd elektr.), reszta to już tylko "ułatwienie życia człowiekowi".
Obecnie, musisz poświęcić ileś lat swojego życia (w skali całego ludzkiego życia), tylko po to, by wygenerować potrzebne dochody na opłacenie działania tego badziewia (oczywiście, na myśli mam normalnego usera-konsumenta), a efektem końcowym jest ten sam tekst, czy fotka, jak przed 30 laty.

Więc jak to jest, PC jest maszyną ułatwiającą mi życie, czy urządzeniem generującym wydatki, które ja sam muszę pokrywać?
- kto i co jest dla kogo?

PS - oczywiście, PC to drobiazg w porównaniu np. z takim samochodem, ten sprzęt generuje dopiero wydatki!

Offline debbixon69

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 132
I powiem wam jeszcze jedno; gdyby Microsoft ujawnił kod źródłowy windowsa i dał grupie programistów-wolontariuszy znaleźć błędy w nim i załatać je, to nie wiem czy Windows byłby wtedy lepszy od jakiejkolwiek dystrybucji linuxa, ale mogę tylko gdybać. I żeby nie było, że bronię windowsa czy coś, ale kurcze, w światku linuxowym jest taka samowolka i wolna amerykanka, że ja πerdolę. Nie dziwię się, że @San Dimas chce wrócić do windowsa, bo gdybym ja używał narzędzi, które nieudolnie próbują udawać system operacyjny, to też bym wrócił na łono Microsoftu.
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2018, 02:31:52 am wysłana przez debbixon69 »
"LXDE is life, LXDE is love"

Offline debbixon69

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 132
mam nadzieję, że po moich dość ostrych słowach nie dostanę bana na forum XD
"LXDE is life, LXDE is love"